piątek, 27 października 2017

Stan zdumienia Ann Patchett w DKK dla dorosłych


     Jak zawsze, w ostatni czwartek miesiąca, spotkałyśmy się 28 września kontynuując działalność Dyskusyjnego Klubu Książki dla dorosłych. Omawiałyśmy książkę Ann Patchett Stan zdumienia. Ann Patchett jest laureatką angielskiej nagrody literackiej Orange Prize i PEN. U nas pisarka jest mniej znana. Jednak Stan zdumienia jest książką intrygującą, bardzo ciekawą i pełną tajemnic. Jest to też książka przygodowa, wielowątkowa, nasycona emocjami i wciągająca czytelnika tak bardzo, że musi przeczytać ją do końca, choć zakończenie pozostawia pewien niedosyt.
Tematów poruszanych w książce jest naprawdę wiele, jak choćby zagadnienie tego jak daleko możemy posunąć się w badaniach naukowych ingerujących w życie ludzi na tej planecie.
     Doktor Maria Singh na zlecenie dyrektora firmy farmakologicznej Vogl udaje się do dzikiej puszczy amazońskiej aby odszukać dr Annich Swenson,  która w plemieniu Lakaszi pracuje nad tajemniczym lekiem na płodność. Musi sprawdzić stan jej badań bowiem firma nie ma z nią kontaktu od dwóch lat. Drugim powodem wyprawy do tajemniczej i niebezpiecznej Amazonii jest ustalenie, co stało się z jej przyjacielem z pracy Andersem Eckmanem, gdyż dr Swenson podała tylko lakoniczną informację o tym, że nie żyje i został pochowany w dżungli.
     Podczas wyprawy przeżywa różne stany ciągłego zdumienia, a wraz z nią czytelnicy. Dr Swenson jest osobą silną, despotyczną i budzi respekt. Opiekuje się głuchoniemym chłopcem, który także budzi podziw. Marinie udaje się też dotrzeć do plemienia, w którym żyje uznany za martwego Anders Eckman.
     W trakcie omawiania lektury przypomniałyśmy sobie, że z Amazonią i jej tajemnicami spotkałyśmy się już wcześniej, w książkach: Zaginione miasto Z Davida Grana i Pantaleon i wizytantki -  Mario Vargas Llossa.
     Przy omawianiu książki Stan zdumienia poruszyłyśmy wiele tematów m. in. zagadnienie podjęcia przez bohaterkę badań niezleconych przez firmę, czyli prowadzonych na własną rękę i bez upoważnienia na ludziach z plemienia żyjącego z dala od cywilizacji. Ich aspekt humanitarny wzbudził w nas wiele emocji.
     Książka jest lekturą naprawdę ciekawą, wciągającą od początku i godną polecenia.

                                                                             Janina Marszewska – DKK dla dorosłych





     



   

środa, 18 października 2017

Książka w życiu - wystawa

     Książka w życiu człowieka pełni bardzo ważną rolę. Zaczynając od bajek dla najmłodszych, przez obowiązujące podręczniki i lektury szkolne, przez beletrystykę, książki popularnonaukowe, naukowe i poradniki – w jakiś sposób książki towarzyszą nam przez całe życie, choć nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę. Uczą, bawią i wychowują. Dzięki nim poznajemy otaczający nas świat, zgłębiamy wiedzę i rozwiązujemy wiele problemów.
     O tym wszystkim traktuje wystawa fotograficzna Książka  w życiu. W tle każdego zdjęcia jest związana z nim tematycznie książka. Fotografie prezentowane w zestawieniu z literaturą absolutnie nie wyczerpują tematu, to tylko maleńki fragment naszych zbiorów, książek, po które można sięgnąć w różnych sytuacjach, okolicznościach, po prostu po to, by zaspokoić swoje potrzeby poznawcze, edukacyjne, estetyczne, emocjonalne, rozrywkowe, hobbystyczne i inne.     

     Zapraszamy do oglądania wystawy i korzystania z naszych zbiorów. 





poniedziałek, 16 października 2017

Spotkanie autorskie z Agnieszką Olejnik

   

   Spotkanie z Agnieszką Olejnik odbyło się trochę późno, ale był to bardzo sympatyczny wieczór.
   Agnieszka Olejnik na swoim blogu w zakładce „O mnie” pisze, że jest przede wszystkim matką, właścicielką czterech psów, ogrodniczką, nauczycielką języka polskiego i angielskiego, czasem podróżniczką, hobbystycznie fotografuje przyrodę i czasem eksperymentuje w kuchni. Pisarką natomiast tylko bywa. I tak też o sobie mówiła. Mówiła bardzo ładnie, a my chętnie słuchałyśmy (na spotkaniu były same panie). Dowiedziałyśmy się, że jest z Lubska i że dość długo nie przyznawała się do swojego pisania. Ale w końcu nie dało się tego dłużej ukrywać, skąd czerpie inspiracje i jak w dziwny sposób okazuje się, ze napisała coś innego niż zamierzała. Opowiadała o tym jak powstały pierwsze i kolejne powieści. O narzuconej sobie dyscyplinie: pisz każdego dnia, choćby kilka zdań, o tym jak udaje jej się godzić pisanie z życiem zawodowym i rodzinnym. 
   I nagle przyszedł koniec spotkania. Szkoda, bo Pani Agnieszki słucha się naprawdę przyjemnie. I nic dziwnego, że jej książki też się tak dobrze czyta. Trudno jest zastać je na półce, choć mamy prawie wszystkie tytuły.

   Więcej o autorce i jej powieściach można przeczytać na blogu pisarki TUTAJ




Dostępne w zbiorach biblioteki tytuły powieści Agnieszki Olejnik:

A potem przyszła wiosna
Apetyt na więcej
Dante na tropie
Dwie na jednego
Dziewczyna z porcelany
Ławeczka pod bzem
Miłość z nutą imbiru
Nieobecna
Szczęście na wagę
Cuda i cudeńka – w zakupie


Spotkanie odbyło się w ramach działalności Dyskusyjnych Klubów Książki.


      

środa, 20 września 2017

By nic nie uronić z tamtych dni… - spotkanie z weteranem Piotrem Gubernatorem

   Kombatanci II wojny światowej to dzisiaj żywi świadkowie historii, tamtych tragicznych dni. Z okazji kolejnej rocznicy agresji hitlerowskich Niemiec na Polskę w Czytelni Ogólnej, wzorem lat poprzednich, odbyło się spotkanie żagańskiego weterana Piotra Gubernatora z młodzieżą szkolną.
     O czym mówił 93 letni staruszek? O wojnie, o tym, że kiedy wybuchła II wojna światowa miał raptem 15 lat. W województwie tarnopolskim w tym czasie ogromne niebezpieczeństwo stanowili dla ludności polskiej Ukraińcy, którzy po ataku Stalina na Polskę (17.09.1939 r.) poczuli się bardzo silni. Niemcy na te tereny przybyli dopiero w roku 1941, kiedy to Hitler wypowiedział wojnę Stalinowi. Okupanci niemieccy szybko rozpoczęli zsyłkę ludności polskiej na przymusowe roboty do Niemiec. 17-letniemu wówczas Piotrowi Gubernatorowi dwa razy udało się uciec, ale w końcu został zmuszony do pracy na rzecz III Rzeszy. Na przymusowych robotach przebywał od roku 1942 do lutego 1944. Dzięki niemieckiemu lekarzowi, który nie zapomniał o swoim powołaniu do ratowania życia ludzkiego, został, w stanie skrajnego wycieńczenia z chorób i głodu, odesłany do domu w Toustem.  Gdy zaraz w marcu do jego rodzinnego miasta wkroczyli Rosjanie, tym razem występując przeciw Niemcom hitlerowskim, ogłoszono mobilizację i Piotr natychmiast zaciągnął się do armii organizowanej przez Andersa.
    Na opowieść o przebytym z wojskiem szlaku bojowym, narażaniu życia w walce o wolność Ojczyzny, Pan Piotr miał tylko 1 godzinę. To stanowczo za mało. Ale opowiadał jak wygląda wojna, pokazywał zachowane stare zdjęcia, dokumenty. Dumnie prezentował mundur i otrzymane medale. Ale zaznaczał, że w boju nikt o medalach nie myślał. Wyprzeć wroga z kraju, odzyskać wolność – to był cel. Najważniejszy.
    Przestrzegając przeznaczonego na spotkanie czasu, Pan Piotr odpowiadał jeszcze na pytania uczniów o życie już po wojnie. Na koniec były kwiaty i podziękowania. I pytanie do nas: Są tacy młodzi. Czy ich to na pewno interesuje, czy takie spotkania na pewno są potrzebne? I nasza odpowiedź: Są bardzo potrzebne. Spotkania z naocznym świadkiem i uczestnikiem tamtych okropnych dni to więcej niż tekst w podręczniku do historii. A czy ich interesuje? Nawet jeśli nie, to gdzieś w pamięci na pewno zostanie, i „zainstaluje się” tam mocniej niż to, co przeczytają w podręcznikach. My nie pytamy czy ich interesuje, ale zawsze widzimy, że słuchają. Naprawdę słuchają.
    Pan Piotr tryska energią: mimo 93 lat jest bardzo aktywny, ma dużo obowiązków związanych z działalnością w Związku Kombatantów II RP i Byłych Więźniów Politycznych, uczestniczy we wszystkich uroczystościach państwowych, jeździ też na wycieczki no i chętnie spotyka się z młodzieżą szkolną.

   Panie Piotrze, serdecznie dziękujemy za spotkanie, za poświęcony nam czas i życzymy zdrowia i jeszcze raz zdrowia. Jako jeden z ostatnich świadków historii, ma Pan przed sobą dużo pracy do wykonania. By nic nie uronić z tamtych dni…
(Dla uzupełnienia informacji o Piotrze Gubernatorze skorzystano z artykułu Wandy Winczaruk w "Zeszytach Żagańskich" nr 13)







wtorek, 19 września 2017

Wystawa: Elwira Pawłowicz - Portret

   Do końca października w Czytelni Ogólnej trwa wystawa indywidualna: Elwira Pawłowicz - Portret.

   Elwira Pawłowicz, urodziła się w roku 1951. Od roku 1970 mieszka w Żaganiu. Jest inżynierem mechanikiem na emeryturze i nie posiada wykształcenia plastycznego. Pomijając lekcje rysunku w szkole podstawowej, nigdy wcześniej nie rysowała. Od lutego 2010 roku uczestniczy w zajęciach Grupy Artystycznej Uniwersytetu Trzeciego Wieku prowadzonych przez instruktorkę, malarkę Grażynę Kulej-Zwiernik.
 Tam rozpoczęła się jej przygoda ze sztuką. Z różnych dziedzin upodobała sobie rysunek… może z racji wcześniej wykonywanego zawodu i wielu lat spędzonych przy desce kreślarskiej. Stał się jej pasją i śladem na papierze.
   Najbardziej absorbuje ją człowiek, jego twarz. Rysuje portrety wzorując się na fotografii artystycznej. Zależy jej nie tylko na zachowaniu podobieństwa, ale najważniejsze jest pokazanie uchwyconych na fotografii emocji. Lubi, jak na rysunku „coś się dzieje”. Nie jest jej obca również technika suchych pasteli.

Brała udział we wszystkich wystawach zbiorowych Grupy Artystycznej i innych:

2017 – Pałac Książęcy w Żaganiu, Poczekalnia Notariusza
2017 – Żarski Dom Kultury, Filia Kunice, Galeria Zaścianek
2016 – Salon Jesienny Żary 2016 – Konkurs Plastyki Nieprofesjonalnej
2015 – Galeria Pryzmat, Szprotawa
2014 – Gminne Centrum Kultury i Sportu w Iłowej
2012 – Pałac Książęcy w Żaganiu, Poczekalnia Notariusza

Wystawę można odwiedzać w godzinach pracy Biblioteki od poniedziałku do piątku.








środa, 13 września 2017

Jarmark św. Michała 2017

W tym roku Jarmark św. Michała w Żaganiu odbywał się w dniach 8-10 września. Rozpoczął się jak zawsze wesołym korowodem. Poniżej nasze zdjęcie 😃

(Foto: Jan Mazur)