czwartek, 15 lutego 2018

Ekslibrisy Małgorzaty Wyki ze zbiorów Gustawa Lisa

Jeszcze tylko do końca lutego można oglądać w Galerii Eksribrisu księgoznaki Małgorzaty Wyki ze zbiorów żagańskiego plastyka, organizatora wystaw i kolekcjonera małej grafiki Gustawa Lisa.

Małgorzata Wyka
Studiowała w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych na Wydziale Malarstwa i Grafiki. Dyplom uzyskała w Pracowni Miedziorytu oraz Pracowni Grafiki Książki. Swoją działalność artystyczną uprawiała w zakresie malarstwa, grafiki, fotografii. Współpracowała z wydawnictwami projektując szatę graficzną książek.
Jako nauczyciel akademicki pracowała najpierw w Akademii Sztuk Pięknych następnie na Wydziale Grafiki U. P. w Krakowie. Brała udział w wielu wystawach malarstwa i grafiki zarówno w kraju jak i za granicą, otrzymując za swoją działalność nagrody. Prace swoje eksponowała również na wielu wystawach indywidualnych.

Obecnie swoją działalność artystyczną skoncentrowała na małych formach graficznych jakimi są ekslibrisy kierujące się specyficznymi wymaganiami.

op. 211, 2013

op. 448, 2015

op.210, 2013

op. 567, 2016







poniedziałek, 12 lutego 2018

Komendant i jego zastępca. Administracja i niemiecki personel Stalagu Luft 3 - Spotkanie z Markiem Łazarzem


Dzień Bezpiecznego Internetu 2018 - spotkanie z sierżantem sztabowym KPP w Żaganiu Moniką Brodą

     Dzień Bezpiecznego Internetu w 2018 roku obchodzony był 6 lutego. Hasło obchodów DBI brzmi Tworzymy kulturę szacunku w sieci. Bez względu na hasło jednak, wszystkie organizowane  w związku z tym akcje, kampanie, pogadanki, spotkania, lekcje i apele  dotyczą problemu dla nas w sieci najważniejszego – bezpieczeństwa. Bezpieczeństwa użytkowników Internetu, ich danych i prywatności bez względu na ich wiek. W tej ogromnej, globalnej sieci o bezpieczeństwo bowiem musimy dbać wszyscy, nie tylko dzieci i młodzież. Dorośli również.       Ale od czegoś trzeba zacząć. Najlepiej od szacunku, od szanowania prywatności nie tylko własnej, ale i cudzej. Prywatności naszej, naszych bliskich, znajomych, koleżanek i nieznajomych. Poznając zasady rozsądnego korzystania z Internetu i przestrzegając ich dbamy o bezpieczeństwo swoje i innych nie tylko w sieci, ale i w realu.
     Biblioteka od lat uczestniczy w kampaniach dotyczących bezpieczeństwa w Internecie. W tym roku, 9 lutego, z uczniami klas gimnazjalnych o problemach związanych z zachowaniem w Internecie rozmawiała pani Monika Broda, sierżant sztabowy Komendy Powiatowej Policji w Żaganiu. W spotkaniu uczestniczyła młodzież ze Szkoły Podstawowej nr 5 i Szkoły Podstawowej nr 7.
     Dziękujemy Komendzie Powiatowej Policji, pani Monice Brodzie oraz Szkołom za przyjęcie naszego zaproszenia do współpracy.


O bezpieczeństwie - nigdy dosyć!




poniedziałek, 5 lutego 2018

Dzień Bezpiecznego Internetu 2018


Rabunek i Maska Nadieżdy Myszlennik w DKK dla dorosłych




     Dyskusyjny Klub Książki dla dorosłych swoją działalność w tym roku inaugurował 25 stycznia. Omawiana była książka żaganianki Nadieżdy Myszlennik Rabunek i Maska. W spotkaniu uczestniczyła sama autorka oraz żagańska poetka Wiesława Siekierka i rzeźbiarz Jerzy Kupczyk. Z Żar przyjechała na spotkanie Halina Borowiec, przewodnicząca Zarządu Klubu Literackiego Związku Literatów Polskich Oddział Zielona Góra działającego przy MBP w Żarach, członek DKK oraz  autorka recenzji omawianych opowiadań Nadieżdy Myszlennik.

     W takim to zaszczytnym gronie przyszło nam omawiać książkę zawierającą dwa opowiadania Rabunek i Maska. Nasze panie były jak zawsze świetnie przygotowane, ale o tym potem. Na razie musimy poznać książkę.
Bohaterami obu opowiadań są młodzi, wykształceni i niespełnieni zawodowo informatycy Roman i Bogdan. W Rabunku wpadają na szalony pomysł obrabowania sanockiej galerii obrazów Zbigniewa Beksińskiego. Malarza uważają za chorego psychicznie, a jego dzieła za wytwór jego wariackiej wyobraźni. Artysta jednak cieszy się opinią artysty genialnego, uznali więc, że mogą na nim w niecny sposób zarobić. Podczas rekonesansu jednak piorun wtrącił ich do zwierciadła i po tamtej lustra spotykają Śmierć, która zostaje ich przewodniczką. Twórczość Beksińskiego każdy może odbierać dowolnie i tak też zrobiła autorka opowiadań. Przedstawiła własny sposób interpretacji twórczego geniuszu jakim był Zbigniew Beksiński.



     W opowiadaniu Maska przenosimy się już do naszego Żagańskiego pałacu książęcego ze 197 maszkaronami. Z ich powstaniem wiąże się znana żaganianom legenda o mistrzu i diable, którego miny posłużyły jako wzory do poszczególnych masek, i cenie, którą przyszło mu za to zapłacić. W opowiadaniu legenda nabiera realnych kształtów podczas zwiedzania pałacu przez bohaterów. Jeden z nich przeniesie się do samego piekła, w którym ci, którzy za życia wyrządzili zło ponoszą wieczną karę. Wszytko jednak dobrze się kończy.
     Klubowiczki skupiły się głównie na pierwszym opowiadaniu. W Internecie poczytały o samym Beksińskim i o jego twórczości, miały więc do autorki wiele pytań. O to skąd pomysł, o intencję i przekaz, o sposób interpretacji itd. A pani Nadieżda chętnie odpowiadała. Przyznała się również, że ma już gotowe kolejne opowiadanie. Zasugerowałyśmy jednak, ze Syberia, z której pochodzi byłaby bardzo atrakcyjnym miejscem na akcję powieści nie tylko opowiadania, a może zbioru opowiadań. 
     To pierwsza książka prozatorska Nadieżdy Myszlennik, można mieć do niej zastrzeżenia niemniej jednak żeby ocenić ją trzeba ją przeczytać. Jak najbardziej polecamy, a autorce z serca gratulujemy pomysłów, wyobraźni i życzymy dalszego rozwoju.
Poczekamy i zobaczymy J Na pewno przeczytamy J

     Nadieżda Myszlennik-Bembenek to mieszkanka Żagania. Urodziła się w Omsku na Syberii (ojciec był Białorusinem, a matka Rosjanką).  Po ukończeniu Akademii Medycznej w Omsku pracowała jako lekarz-bakteriolog w laboratorium w Tobolsku. Tworzyła też poezję. W Rosji wydała tomik wierszy Siła czułości. W roku 1997 wraz z mężem i synem przyjechała do Polski. Do tej pory znana była mieszkańcom Żagania jako poetka. Pisała po rosyjsku i wiersze oddawała do tłumaczenia, z czasem jednak zaczęła sama pisać po polsku. Jej wiersze ukazały się w „Kronice Ziemi Żarskiej”i w „Pro Libris” oraz w almanachu Gorzki oddech (2004). Od 2016 roku pisze prozę.  Obecnie piastuje funkcję wiceprezesa Klubu Literackiego Związku Literatów Polskich Oddział Zielona Góra działającego przy MBP w Żarach.





     

piątek, 29 grudnia 2017

Gdy Anieli śpiewali - koncert zespołu Con Anima Musica

     Rok 2017 zakończyliśmy koncertem kolęd i pastorałek oraz pieśni współczesnych o Bożym Narodzeniu Gdy Anieli śpiewali w wykonaniu żagańskiego zespołu kameralnego Con Anima Musica. Pałac zawsze otwiera przed nami swoje podwoje. Tym razem, 28 grudnia,  prezes spółki Pałac Książęcy, pan Paweł Lóssa udostępnił nam Hol Cesarski. 
     Zespół wystąpił w nowym składzie, z nowym programem i ciekawymi aranżacjami. Swoją muzyką podtrzymał nas jeszcze w cudownej atmosferze minionych Świąt Bożego Narodzenia i uroczyście wprowadził w nastrój powitania Nowego 2018 Roku. Funkcję konferansjera pełniła oczywiście, jak zawsze perfekcyjnie przygotowana, pani Wioletta Stachura.




     Gościnnie wystąpił Bryan Tabaka grając na dzwonkach. Ksiądz Tomasz  Dobrowolski akompaniował na gitarze. Pani Jagoda Mikołajczyk podczas tego koncertu debiutowała jako nowa solistka zespołu.






     Podczas koncertu usłyszeliśmy polskie i zagraniczne kolędy i pastorałki oraz piosenki współczesne o radości wynikającej ze wspólnego spędzania Świąt Bożego Narodzenia. Na koniec zespół zaprosił publiczność do wspólnego kolędowania.  
Co tu więcej pisać? Było pięknie. Naprawdę pięknie J   





     Dziękujemy artystom za piękny wieczór, spółce Pałac Książęcy za współpracę i pomoc, pani Wioletcie Stachurze za prowadzenie, panu Janowi za zdjęcia i oczywiście naszej niezawodnej publiczności za liczne przybycie. 




     Tym nastrojowym koncertem pożegnaliśmy rok 2017. Użytkownikom, przyjaciołom, uczestnikom naszych imprez oraz wszystkim współpracującym z nami i sobie też życzymy by rok 2018 obfitował we wszystko co dobre  :-)

     Do siego Roku J

(W poście wykorzystano zdjęcia autorstwa Jana Mazura)

piątek, 8 grudnia 2017

Wyspa Victorii Hislop w DKK dla dorosłych


     W czwartkowy wieczór 30 listopada spotkałyśmy się, aby porozmawiać o książce Victorii Hislop Wyspa. Powieść została uznana jednomyślnie za jedną z najciekawszych, które do chwili obecnej były czytane w Klubie i nie ma się czemu dziwić, ponieważ o jej jakości świadczy też liczba sprzedanych egzemplarzy.
     Akcja powieści rozgrywa się na Krecie w małej miejscowości rybackiej o nazwie Plaka położonej niedaleko Spinalongi – wyspy  na którą przymusowo zsyłano ludzi dotkniętych trądem. Główna bohaterka, Alexis, odbywa podróż do miejsca urodzenia swoich przodków, aby poznać długo skrywane tajemnice rodzinne. Spotyka tam  dawną przyjaciółkę matki Fotinę Dawaras i od niej dowiaduje się o losach jej babki, ciotki i prababki dotkniętych ciężką chorobą. Poznaje dramaty ludzi, których bliscy dotknięci trądem zostali zesłani na wyspę i odizolowani od pozostałych członków rodziny i dotychczasowego życia.  Dla wielu z nich to miejsce odosobnienia było wybawieniem w odróżnieniu od życia, jakie do tej pory prowadzili. Początkowo chorzy byli zdani tylko na siebie, jedyną pomoc stanowiły rzadkie wizyty lekarzy oraz dostarczana żywność. Jednak, w miarę upływu czasu, wyspa przeobraża się i cywilizuje tworząc własne małe państewko z własnym samorządem lokalnym, sklepami, kinem, szkołą i piekarnią. Dla wielu mieszkańców Spinalonga stała się domem rodzinnym i kiedy kuracja stosowana przez lekarzy zaczęła przynosić efekty w postaci uzdrowień,  to wielu z nich nie chciało opuścić wyspy. Nie wyobrażali sobie życia poza nią. Kiedy wybuchła wojna Niemcy w obawie przed trądem nie wkroczyli na wyspę i w ten sposób chorzy ocaleli.
     Wszystkie Panie bez wyjątku uznały, że książka jest bardzo ciekawa i wciągająca, czyta się ją  z zapartym tchem do samego końca. Urzekła nas historia wyspy z opisami malowniczych zakątków Grecji. Z miejscem odosobnienia dla „nieczystych” spotkałyśmy się w filmach, ale zawsze były to drastyczne obrazy. Nasze wyobrażenie o tych miejscach było zgoła inne od tego opisanego przez Victorię Hislop. Na spotkaniu miałyśmy możliwość wysłuchać i porównać opisy z rzeczywistością, ponieważ jedna z Pań zwiedziła wyspę dwa lata temu, nie zdając sobie sprawy, że zamieszkiwali ją ludzie dotknięci trądem. Dopiero przeczytana książka uświadomiła jej, że widziała to miejsce. Dzisiaj wyspa Spinalonga jest opuszczona i niezamieszkała, po Knossos jest główną atrakcją turystyczną Krety, chętnie odwiedzaną przez turystów z całego świata. Stwierdziłyśmy, że być może, książka Viktorii Hislop w dużej mierze przyczyniła się do promocji wyspy.
     Najbardziej jednak wzruszyła i urzekła nas panująca na wyspie atmosfera. Zastanawiałyśmy się,  jak ludzie chorzy skazani na odosobnienie na wiele długich lat potrafią się jednoczyć w działaniu i cierpieniu, pomagają sobie wzajemnie, a przy tym zachowują trzeźwy rozsądek, aby nie zwariować z tęsknoty za swoimi bliskimi. W dzisiejszych czasach wydaje się  to praktycznie niemożliwe. Gorąco polecam i zapewniam, że ta powieść na bardzo długo zagości w waszych sercach i pamięci.

                                                                                                         Elżbieta Buganik         


     

Kroniki księżnej Dino. Zapiski z Zatonia z lat 1840-1861 - promocja książki Jarosława Skorulskiego

     Wczoraj gościliśmy w Bibliotece pana Jarosława Skorulskiego z Zielonej Góry i panią Kamilę Witucką na promocji książki Kroniki księżnej Dino. Zapiski z Zatonia z lat 1840-1861. Pan Skorulski, autor, jest historykiem, regionalistą, autorem kilku książek o Zatoniu i okolicach oraz prezesem Stowarzyszenia Nasze Zatonie. W pracy zawodowej pełni funkcję naczelnika Wydziału Oświaty i Spraw Społecznych Urzędu Miasta w Zielonej Górze. Pani Kamila Witucka natomiast przetłumaczyła pamiętniki księżnej Doroty de Talleyrand-Perigord  z języka francuskiego na polski.    


    Dlaczego w Żaganiu o Zatoniu?
   Otóż żagańska księżna Dorota de Talleyrand-Perigord po pogrzebie Maurycego Talleyranda w roku 1838 wydała za mąż córkę Paulinę, ożeniła młodszego syna Alexandra i sprzedała pałace w Paryżu i Berlinie. W tym czasie, w roku 1839, zmarła również jej najstarsza siostra Wilhelmina. Przytłoczona żałobą zaczęła znów podróżować. W roku 1840 wraz ze starszym synem Ludwikiem przyjechała do swojej posiadłości w Zatoniu, który dzisiaj jest dzielnicą Zielonej Góry. To w Zatoniu właśnie podjęła się szeroko zakrojonej działalności filantropijnej. I z Zatonia właśnie w roku 1861 jechała powozem do Żagania, kiedy wydarzył się wypadek, po którym stan jej zdrowia bardzo się pogorszył. Księżna Dorota odeszła do wieczności we wrześniu 1862 r.


      Pan Skorulski i pani Witucka opowiedzieli o tym kto i kiedy po raz pierwszy opublikował pamiętniki księżnej Dino oraz o tym jak powstawała książka z zapiskami z Zatonia nad którą razem pracowali, kogo odwiedzili we Francji, z kim nawiązali kontakt. Dowiedzieliśmy się również o wielkich, szeroko zakrojonych planach związanych z zatońską siedzibą i ogrodem naszej księżnej.
     Przeczytane po francusku i po polsku fragmenty pamiętników pozwoliły nam zorientować się wstępnie w tym co przeżywała, o czym myślała księżna Dorota i jak odbierała otoczenie przebywając w Zatoniu. Książka Kroniki księżnej Dino. Zapiski z Zatonia z lat 1840-1861 została wydana w 200 rocznicę otrzymania przez księżną Dorotę de Talleyrand-Perigord honorowego tytułu księżnej Dino. Autor dedykował ją zmarłym żagańskim regionalistom Marianowi Ryszardowi Świątkowi i Mirosławowi Tomiczowi.


   Serdecznie dziękujemy panu Jarosławowi Skorulskiemu i pani Kamili Wituckiej za przyjęcie naszego zaproszenia i promowanie książki wśród mieszkańców Żagania oraz za ten „łyk” wiedzy i ciekawostek z życia księżnej Doroty przekazany za pomocą prezentacji multimedialnej. To było bardzo sympatyczne spotkanie. 


     Zapiski księżnej Doroty Talleyrand-Perigord z lat 1840-1861 nie dotyczą tylko Zatonia, ale również jego okolic, a szczególnie dużo ich wiąże się z pobytem w Żaganiu, który stał się jej główną siedzibą odkąd przejęła go od siostrzeńca w roku 1843, wyremontowała i w 1846 zamieszkała na stałe. Może ktoś kiedyś wybierze te fragmenty kronik dotyczące właśnie naszego miasta i wyda jako uzupełnienie do książki opracowanej przez pana Jarosława Skorulskiego?

( W poście wykorzystano zdjęcia Jana Mazura - podpisane)