Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żagań na starej fotografii. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żagań na starej fotografii. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 października 2025

50 lat temu. Bank Miast Żagań Goleniów

Wystawa Bank Miast to już szósta wystawa zorganizowana wspólnie z panem Janem Mazurem, ale czwarta związana z mieszkańcami Żagania. Trzy pierwsze łączyły zdjęcia pana Mazura z obrazami pana Panagiotisa Karagiorgisa. Były to wystawy:

Żagań w relacji sztuk. Fotografia Jana Mazura i malarstwo Panagiotisa Karagiorgisa, 2014 r. 

TUTAJ

Przenikanie sztuk. Jan Mazur Fotografia, Panagiotis Karagiorgis Malarstwo, 2018 r.

TUTAJ

Wspomnienia z dzieciństwa, czerwiec 2021 r.

TUTAJ 

Żagań. Ludzie i miejsca.  Panagiotis Karagiorgis Rysunek Jan Mazur Fotografia, 2023 r.

TUTAJ 

Żagań. Ludzie i miejsca: Oni tworzyli Żagań, 2025 r.

TUTAJ 

50 lat temu. Bank Miast Żagań Goleniów – aktualnie trwająca do lutego 2026 r.

 

Pomysł zorganizowania wystawy 50 lat temu. Bank Miast Żagań Goleniów zrodził się dwa lata temu. Przygotowywaliśmy się, współpracując z panem Janem Mazurem, powoli pozyskując różne materiały. Pan Jan dysponował swoimi zdjęciami, ale też osobiście jeździł do Archiwum Państwowego w Zielonej Górze przeszukując kroniki zakładowe i związkowe, spotykał się z mieszkańcami Żagania. 



Biblioteka pozyskiwała materiały również z Archiwum Państwowego w Zielonej Górze, ale zdalnie, prosząc o odpowiednie skany, przeszukując zasoby własne i bibliotek cyfrowych. Nawiązała również kontakt z Miejską i Powiatową Biblioteką Publiczną w Goleniowie. W odpowiedzi otrzymaliśmy prawie 30 stron rozdziału o Banku Miast z książki Józefa Kazanieckiego Goleniów w latach 1955 – 1989 Tom 1. wydrukowanych na grubym kredowym papierze. W takiej postaci część została umieszczona na dwóch tablicach wystawowych. Pięknie Bibliotece i Autorowi książki dziękujemy.


Wystawa fotograficzna pokazująca mieszkańców Żagania sprzed kilkudziesięciu lat cieszy się powodzeniem. Dotyka bowiem czułych strun czyli emocji. Jedni zatrzymują się i oglądają zdjęcia i inne dokumenty przypadkowo, inni odwiedzają wystawę celowo. Poszukują na nich siebie, swoich bliskich, znajomych. Oglądają, czasem ze znajomymi, przyprowadzają dzieci i wnuki. Z sentymentem pokazują im zdjęcie, na którym kilkadziesiąt lat temu zostali uwiecznieni jako uczestnicy imprezy, a nawet z dumą, pokazując swój udział w pracach społecznych i innych, które odbywały się w ramach przygotowań do tej rywalizacji. Wspominają, opowiadają.


Wystawa 50 lat temu. Bank Miast Żagań Goleniów to kolejne organizowane przez Bibliotekę i pana Jana Mazura spotkanie w czasie i przestrzeni naszego miasta. Spotkania z ludźmi. Wielu z nich nie ma już wśród nas, ale pozostawili po sobie ślad, który bez względu na wielkość został uwieczniony na fotografii.

Spośród wszystkich pozyskanych materiałów do wystawy wybrano zdjęcia Jana Mazura, Czesława Łuniewicza, Witolda Mazurkiewicza, zdjęcia i inne dokumenty z kronik zakładów i instytucji, w tym z kroniki Żagańskiego Pałacu Kultury,  znajdujących się w zbiorach Archiwum Państwowego w Zielonej Górze oraz zdjęcia artykułów prasowych z zasobów własnych i Archiwum oraz fragmenty książki Józefa Kazanieckiego przysłane przez Miejską i Powiatową Bibliotekę Publiczną w Goleniowie.



Wernisaż wystawy odbył się 10 października 2025 r. w holu Żagańskiego Pałacu Kultury przed Oddziałem dla Dorosłych. Zaczęliśmy od wyświetlenia filmu pana Jana Mazura ze zdjęciami Żagania z lat 70. Po przywitaniu wszystkich przez Panią Dyrektor Biblioteki, Magdalenę Śliwak, w klimat lat 70. wprowadzili nas panowie z duetu Desperados: Krzysztof Jaszczuk i Mariusz Sitarz. Następnie kilka słów o konkurującym z Żaganiem Goleniowie powiedziała bibliotekarka i oddała głos panu Janowi Mazurowi. Kiedy pan Janek mówił o Banku Miast, o przygotowaniach, efektach, w tle na dużym ekranie przewijały się zdjęcia biorące udział w wystawie i inne. Wernisaż zakończył się obfitym słodkim poczęstunkiem, który został zorganizowany przez Bibliotekę oraz przez pana Jana Mazura z żoną, Alfredą Mazur. Wypieki od państwa Mazur były przygotowane przez ich przyjaciółki.


Dla nas, oprócz zadowolenia z efektów współpracy z panem Jankiem Mazurem, czyli samej wystawy, wernisażu, wystąpienia Desperados i poczęstunku ogromną przyjemnością był widok około 80 osób uczestniczących w imprezie.

Dziękujemy panu Janowi Mazurowi za zaangażowanie i współpracę, za ogrom wykonanej pracy, pani Alfredzie i przyjaciółkom za ciasta, zespołowi Desperados za klimatyczną muzykę i mieszkańcom Żagania za zainteresowanie i tak liczną obecność. 

Dziękujemy również lokalnym mediom: panu Piotrowi Piotrowskiemu z Gazety Regionalnej oraz Włodzimierzowi Bochoniowi z Telewizji Żagańskiej. Pani Małgorzacie Trzcionkowskiej za wywiad przeprowadzony z panem Janem Mazurem, a panu Krzysztofowi Gonerze z Radia Zachód dziękujemy za promocję wydarzenia poprzez wywiad z panią dyrektor Magdaleną Śliwak.

Panu Mariuszowi Wieczerzyńskiemu dziękujemy za opatrzenie Słowem wstępu głównej tablicy wystawy i Katalogu.

Do odwiedzania wystawy zapraszamy w godzinach pracy Biblioteki  do końca lutego 2026 r.

Dla tych, którzy z różnych powodów nie mogą wystawy odwiedzić udostępniamy Katalog na stronie:  KATALOG

Zapraszamy również do obejrzenia wszystkich zdjęć z wernisażu: TUTAJ

piątek, 24 lutego 2017

Lokale gastronomiczne w Żaganiu do roku 1945

    W przeddzień 72. rocznicy zdobycia miasta w lutym 1945 r., w Czytelni Ogólnej, odbyło się spotkanie z żagańskim regionalistą Marianem Ryszardem Świątkiem. Pan Marian opowiadał o lokalach gastronomicznych, które funkcjonowały w Żaganiu do roku 1945. Na ekranie mogliśmy zobaczyć zdjęcia budynków, przyległych ogródków i wystroju wnętrz. Dowiedzieliśmy się gdzie, bądź w których budynkach mieściły się, które budynki przetrwały do dziś i czemu dzisiaj służą, które z nich uległy zniszczeniu w trakcie działań wojennych, a które zostały wyburzone już po wojnie. 
     Opowiadając o tych lokalach Pan Marian pokazywał też zdjęcia lotnicze, zdjęcia z lat powojennych i mapy, na których pozaznaczał poszczególne budynki. Dla porównania pokazał też zdjęcia współczesne miejsc, ulic, placów i budynków, w których kiedyś mieściły się restauracje, gospody, kawiarnie, cukiernie. A było ich naprawdę dużo. 
      Gastronomiczna przedwojenna mapa Żagania ze współczesną właściwie nie pokrywa się. Tylko w przypadku restauracji  „Ressource” dzisiaj - „Piastowska”, „Apollo” dzisiaj „Zamkowa” oraz lokal przy dzisiejszym Placu Wolności, do niedawna restauracja „Światełka”, w którym do 1945 r. mieściła się restauracja „Pod Pocztą”.    

Zur Post

    Piękna lekcja historii miasta, bogato ilustrowana starymi zdjęciami, widokówkami i innymi dokumentami. Spotkanie trwało ponad dwie godziny i było naprawdę ciekawe. Wielkie dzięki Panie Marianie J


(Foto: Jan Mazur)

Lokale gastronomiczne w Żaganiu do roku 1945 

    Jedną z najstarszych oberży w Żaganiu była gospoda „Pod Złotą Koroną”. Budynek nie przetrwał do naszych czasów, ale oberża istniała już w wieku XV, później wzmiankowana była przez kronikarza w okresie wojny trzydziestoletniej. Według wykazu sporządzonego przez burmistrza miasta, Puscha, w roku 1783 w Żaganiu, poza dużą piwnicą ratuszową, funkcjonowało jeszcze 6 lokali oraz 3 usytuowane poza obrębem murów miejskich. Piwnica ratuszowa „Rastkeller” prawdopodobnie istniała już w XIV w., a w jej murach zbierali się mieszczanie i starszyzna książęcego Żagania. Przy obecnej ul. Szprotawskiej 17 mieściła się gospoda „Pod Złotą Gwiazdą”. W tym okresie, na otaczających miasto wzniesieniach, uprawiano winną latorośl i właściciele winnic mieli prawo do wyszynku wina. Jednym z nich był Neumann, który w roku 1785 założył winiarnię przy obecnej ulicy Nowogródzkiej 64.     
    Bardzo starym lokalem była restauracja „Zum Walfisch”¹  (Pod Wielorybem), która znajdowała się u zbiegu dzisiejszych ulic Dworcowej i Przyjaciół Żołnierza. W tym miejscu obecnie zbudowano sklep sieci Kauffland. Po dawnym lokalu zachowały się tylko fragmenty otaczającego go ogrodzenia. 

Zum Walfisch

     Inną starą oberżą był lokal „Markhalle” w rynku. Nocował w nim, podczas swojej podróży do Wrocławia, król Prus Fryderyk II Wielki.
     Niedaleko pałacu przy Placu Słowiańskim na przełomie XIX i XX w. zbudowany został teatr miejski „Apollo”, który później pełnił funkcję lokalu „etablissement”, czyli łączył gastronomię z funkcją rozrywkową. Restauracja zachowała nazwę, odbywały się w niej występy artystyczne i projekcje filmów. W okresie powojennym w budynku znajdowało się kino „Jedność”. Obecnie mieści się tam restauracja i pizzeria „Zamkowa”.

(Teatr Miejski)

    U podnóża dawnego wzgórza zamkowego, który w XIX wieku był książęcą winnicą, wzniesiono niewielki lokal w stylu szwajcarskim, który nosił nazwę „Belaria”. Lokal nie przetrwał do czasów współczesnych, ale kiedyś było to ulubione miejsce spacerów i wypoczynku mieszkańców Żagania.    

 Herzogl Belaria

      W roku 1820 liczba wszystkich lokali gastronomicznych w Żaganiu wynosiła 41. W latach 1819-1820 koncesji na wyszynk udzielał królewski urząd po zasięgnięciu opinii magistratu.
29.09.1827 r. przedstawiciel magistratu miasta doręczył restauratorom i szynkarzom rozporządzenie, na mocy którego zezwalano grać muzykę i przyjmować gości tylko do godziny 10.00 wieczorem. Wyłączone z tych ograniczeń były:
- publiczne obchody urodzin króla,
- okres trzech najważniejszych świąt,
- obchodzone corocznie cykliczne święta mieszkańców miasta,
- zamknięte, prywatne uroczystości.
      Wg źródeł, tuż przed drugą wojną światową, w Żaganiu funkcjonowało łącznie ponad 50 samych restauracji, hoteli, ponadto było 6 kawiarni, 3 cukiernie i 11 lokali sprzedających kawę oraz 1 schronisko.  

Towarzystwo i restauracja „Ressourse”


     W roku 1848 lub nieco wcześniej powstało w Żaganiu Towarzystwo Ressource, którego członkami byli dobrze sytuowani kupcy Żagania i okolic. Jednym z zadań Towarzystwa była pomoc finansowa dla potrzebujących członków. Towarzystwo prowadziło lokal gastronomiczny pod tą samą nazwą. Restauracja, nawet po zaprzestaniu działalności Towarzystwa w roku 1933, po tym jak władzę w Niemczech objęli naziści, zachowała nazwę i funkcjonowała do roku 1945. 
    
Restauracja Ressource

     W lutym 1848 r., z okazji imienin księżnej Doroty Talleyrand-Perigord, miasto zostało iluminowane, a księżna przyjęła zaproszenie Towarzystwa, prawdopodobnie  do lokalu, który istniał wówczas przy ul. Żarskiej (obecnie ul. II Armii Wojska Polskiego). W październiku 1856 r. uroczystym balem otwarto nowo wybudowany budynek kupieckiej restauracji Ressource przy ul. Szpitalnej 27 (obecnie ul. Keplera). W lokalu gromadzili się kupcy miejscowi, przejezdni mogli spotkać się z partnerami handlowymi, zjeść posiłek, a nawet przenocować. Było tam miejsce na postój wozów, na wyprzęganie koni i obrok dla nich. Restauracja posiadała duży ogród. W jego dolnej części, przy obecnej ul. Jana Pawła II i ul. Pomorskiej, w czasach przedwojennych, mieściła się kręgielnia. W tym też lokalu odbywały się oficjalne spotkania organizowane przez burmistrza i radę miasta. Lokal pełnił istotną rolę w życiu Żagania, o czym świadczą informacje w żagańskiej gazecie „Saganer Wochenblatt”. To w nim, we wrześniu 1859 r. wydano kolację z okazji otwarcia budynku liceum dla dziewcząt przy ul. Fryderyka Wilhelma (obecnie ul. Pomorska), a w listopadzie 1863 r., z okazji uruchomienia w mieście oświetlenia gazowego ulic, władze miasta wydały uroczyste przyjęcie dla zaproszonych gości. Restauracja też została oświetlona lampami gazowymi.   

    Po wojnie w tym samym budynku również uruchomiono restaurację, ale pod nazwą „Piastowska”, lecz widoczna na fasadzie, mimo zamalowania, stara nazwa sprawiła, że aż do lat 70. mieszkańcy nazywali go „Resursą”.

¹ Nazwa lokalu w języku niemieckim oznacza wieloryba, ale stanowi również nazwę dawnej miary ilości, a nie wagę sprzedawanego towaru. Dotyczyło to sprzedaży ryb i jajek. 1 Wal oznaczał 80 sztuk. Bardzo możliwe, że w miejscu tego lokalu we wcześniejszych czasach mieszkańcy wsi Rybaki sprzedawali łowione w Bobrze ryby, a nadana mu nazwa zapewne nawiązywała do dawnego handlu rybami.

Teksty o lokalach opracowano wg fragmentów źródeł w tłumaczeniu Mariana Ryszarda Świątka. Konsultacja i korekta: Marian Ryszard Świątek.


(Źródła: Mertsching Paul, Sagan von 1801 bis 1880, Sagan 1896/97 ; gazeta  „Saganer Wochenblatt” ; Stenzel Joseph, Die Wasser-Fluth im Monat Junius 1804, sagan 1805 ; artykuł o najstarszych lokalach gastronomicznych w Żaganiu, K. Handke w: „Saganer-Sprottauer Heimatbriefe” 1963 nr 11 ; Jander A., Stadt, Schloss und Park Sagan, Liegnitz 1886 ; Lauschke Paul, Führer durch sagan und Umgegend, Sagan 1910 ; Adressbuch für die Stadt Sagan 1924, Sagan 1924 ; Adressbuch 1929, Stadt und Kreis Sagan, Sagan 1929 ; Adressbuch 1937, Sagan und Umgebung, Sagan 1937)

poniedziałek, 12 września 2016

Żagań sprzed lat - wystawa fotografii Jana Mazura

     3 września uczestniczyłyśmy w otwarciu wystawy fotograficznej Jana Mazura Żagań sprzed lat zorganizowanej z inicjatywy i wg aranżacji Gustawa Lisa przez Centrum Kultury w holu Pałacu Książęcego. Był to jednocześnie benefis 50 lecia fotograficzno-kronikarskiej działalności Pana Janka. Pan Jan od kilkudziesięciu lat utrwala na zdjęciach społeczne i kulturalne życie miasta, zachodzące w nim zmiany urbanistyczne, gospodarcze. To głównie dzięki niemu możemy dzisiaj zobaczyć poszczególne etapy powstawania nowych budynków, bloków mieszkalnych, porównać wygląd poszczególnych ulic sprzed kilkudziesięciu lat z obecnym. 
     Swoje zdjęcia Pan Mazur udostępnia dla różnych publikacji, z powodzeniem bierze również udział w konkursach fotograficznych zajmując najwyższe lokaty.
   Na prezentowanych fotografiach z lat 60. i 70. ubiegłego stulecia widoczne są stare, zagracone mocno podwórka, które dzisiaj prawie sterylne, nie sprzyjają takim zabawom, jakie się kiedyś na nich odbywały. Inne przypominają nam czyny społeczne, różne imprezy, uroczystości i święta państwowe i kościelne, zabawy. Albo wykopki! Kilku umorusanych, ale jakże zadowolonych chłopców na polu, nie tylko im samym przypomina tamte minione czasy. Dzisiaj byłoby to niedopuszczalne. Sanepid, bhp itd itp. 
      Pan Janek jest w Żaganiu osobą zarówno znaną jak i oczekiwaną na różnych imprezach, wydarzeniach i przedsięwzięciach: jak jest Pan Mazur tzn, że będzie dużo zdjęć, a na FB jeszcze tego samego dnia, późnym wieczorem. Na uroczystość otwarcia wystawy przybyło więc dużo osób: przyjaciele, szkolni koledzy, znajomi, fotograficy, artyści i mieszkańcy. Były kwiaty, gratulacje i życzenia zdrowia, sukcesów oraz więcej i więcej :-) zdjęć oczywiście :-)
    Na wystawie wielu mieszkańców miasta może odszukać siebie, powspominać, pokazać dzieciom, wnukom.
      My natomiast serdecznie dziękujemy Panu Janowi za zaproszenie i oczywiście dołączamy się do życzeń :-)

Poniżej kilka fotek z otwarcia wystawy:









środa, 18 maja 2016

Stalag Luft 3. Historie nieznane - spotkanie z Markiem Łazarzem



     Dzięki kontaktom i współpracy Muzeum Obozów Jenieckich z byłymi jeńcami i ich rodzinami wciąż przybywa informacji na temat żagańskich obozów, poszczególnych osób, ich zaangażowania w różne działania, życia obozowego czy też relacji między więźniami i Niemcami. Muzeum wciąż wzbogaca swoje zbiory o cenne dokumenty, zdjęcia i inne eksponaty.

     O takich mało znanych faktach mówił we wtorek, 10 maja, dyrektor Muzeum Obozów Jenieckich, Marek Łazarz. Swoją prelekcję poparł prezentacją multimedialną z unikatowymi zdjęciami wykonanymi w Stalagu Luft 3.
     Pan Marek temat Wielkiej Ucieczki omówił ogólnie, przypominając nam sposób organizacji, przebieg i skutki tego zakrojonego na dużą skalę przedsięwzięcia..
Skupił się bardziej na mniej znanych faktach z historii obozów. Poznaliśmy inne, udane i nieudane, podejmowane przez jeńców ucieczki.
     Jedną z nich była ucieczka przez tunel wykopany pod skrzynią gimnastyczną. Poznaliśmy szczegóły przedsięwzięcia, organizację, proces oswajania wartowników z widokiem skrzyni, przebiegłość i spryt jeńców, którzy musieli ukrywać w niej wydobywaną z tunelu ziemię i człowieka, który kopał, a przy tym udawać, że przynoszona i wynoszona skrzynia nie jest ciężka. Prace nad kopaniem tunelu do wolności trwały aż 4 miesiące i trzem Brytyjczykom udało się wydostać z niewoli i dotrzeć aż do Szwecji, choć już dwie godziny po ucieczce został odkryty przez wartownika, który przypadkiem wpadł do niego. Do historii przeszła pod nazwą Wooden Horse. Dokładnie opisał ją jeniec Eric Williams w książce The Wooden Horse. Napisał też scenariusz do filmu zrealizowanego w Niemczech w roku 1950.
Inną ciekawostką okazała się dla nas ucieczka podjęta 11 czerwca 1943 roku, do której próbowano wykorzystać znajdującą się w baraku w części administracyjnej tzw. odwszawialnię. Sama ucieczka nie udała się, ale Witoldowi Łokuciewskiemu, pilotowi z Dywizjonu 303, udało się dotrzeć aż do Legnicy. 


     Pan Marek poruszył też temat faktów i fikcji przedstawionych w filmie The Great Escape (Wielka Ucieczka) zrealizowanego w 1962 roku. Okazuje się, że film bazował na powieści Paula Brickhilla, która powstała jako kronika przygotowań do Wielkiej Ucieczki. Sam autor nie mógł brać w niej udziału ze względu na klaustrofobię. W ucieczce, wbrew temu, co pokazuje film, nie uczestniczyli lotnicy amerykańscy, bowiem wcześniej Amerykanów przeniesiono do innego sektora. Rozstrzelanie 50 złapanych jeńców również nie odbyło się tak spektakularnie jak na filmie. W rzeczywistości, ich wymordowanie było osobistym rozkazem Adolfa Hitlera i było mocno tuszowane. Uciekinierzy byli rozstrzeliwani pod pozorem ponownej ucieczki. Aktor Charles Bronson wcielając się w postać jeńca odpowiedzialnego za kopanie tunelu, tak naprawdę grał Polaka, Stanisława Króla, który służył w dywizjonie brytyjskim i znany był pod pseudonimem „Danny”. Stanisław Król był jednym z 50 rozstrzelanych przez gestapo.
     Scena ucieczki samolotem to tylko nawiązanie do rzeczywistej, ale udaremnionej próby podjętej przez lotników RAF Morisona i Welcha, którym udało się w końcu uciec z obozu i przez Kopernię dotrzeć do miejscowości Chichy. Niestety, wolność nie była im pisana, zostali złapani w stodole, w której postanowili odpocząć.
    Tragiczną w skutkach okazała się pokazana w filmie próba ucieczki przez ogrodzenie. Podjął ją sierżant Teddy Joyce a w żagańskim Urzędzie Stanu Cywilnego do dziś znajduje się akt jego zgonu wystawiony z datą 13.07.1943 r.
Wiernie natomiast film przedstawia realia obozowe, bowiem konsultantem w tej kwestii był Kanadyjczyk Wally Floody.
      Dowiedzieliśmy się, że przez żagańskie obozy przewinęło się łącznie 112 Polaków walczących w RAF. Dwóch naszych rodaków zostało sportretowanych przez utalentowanego plastycznie jeńca Carla Holmstroma. Jeden z nich to Kazimierz Zakrzewski-Ruciński z Jabłonnej, obserwator, służył w Polskich Siłach Powietrznych w 300 Dywizjonie Bombowym. Drugi Polak to Juliusz Kozioł – robotnik przymusowy, który obsługiwał beczkowóz do wywozu nieczystości, nazywany przez jeńców „furą z miodem”. 
     Oba portrety wraz z podobiznami samego autora i innych jeńców Stalagu Luft 3 oraz ciekawe rysunki przedstawiające scenki z życia obozowego można obejrzeć na wystawie w Oddziale dla Dorosłych do końca maja. Materiałów do ekspozycji udostępniło Muzeum Obozów Jenieckich w Żaganiu.

 Fragment wystawy rysunków jeńca Stalagu Luft 3, Carla Holmstroma

       Spotkanie było udane i oczywiście arcyciekawe, za co Panu Markowi Łazarzowi bardzo dziękujemy i mamy nadzieję na inne, równie obfitujące w ciekawostki :-)



Komendant obozu Lindeiner wraz z sekretarką Lisą Knueppel, studentką anglistyki zatrudnioną w obozie jako cenzorka poczty. W roku 1943 została sekretarką komendanta. Zdjęcie podarowane zostało przez jej córki.

Biblioteka obozowa

Najmłodszy jeniec Stalagu Luft 3, Frank Stone, 17 lat. Zmarł dwa lata temu. Żagań odwiedził dwa razy. 

Zawody sportowe w sektorze centralnym Stalagu Luft 3. Na widowni, wśród kibicujących jeńców siedzą oficerowie niemieccy.

Mecz hokejowy w sektorze północnym Stalagu Luft 3.

I jeszcze jedna fotka z fragmentu wystawy rysunków Carla Holmstroma, jeńca Stalagu Luft 3



Całe spotkanie zostało nagrane przez Radio Żagań. Ciekawi tematu w trakcie oglądania poznają inne, nieujęte w relacji fakty dotyczące Stalagu Luft 3. Zapraszamy do oglądania :-)