Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świadkowie tamtych dni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świadkowie tamtych dni. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 marca 2026

Wystawa By czas nie zatarł... Historie niewypowiedziane

Miejska Biblioteka Publiczna imienia Papuszy w Żaganiu wraz z regionalistami zapraszają na wernisaż wystawy ukazującej miasto na przestrzeni lat. Czwartkowe wydarzenie pod nazwą „By czas nie zatarł. Historie niewypowiedziane” poświęcone jest 80. rocznicy osadnictwa w Żaganiu i powiecie żagańskim po 1945 roku.

19 marca (czwartek) 2026 r. 

godz. 17.00

Hol przed Biblioteką



środa, 15 października 2025

50 lat temu. Bank Miast Żagań Goleniów

Wystawa Bank Miast to już szósta wystawa zorganizowana wspólnie z panem Janem Mazurem, ale czwarta związana z mieszkańcami Żagania. Trzy pierwsze łączyły zdjęcia pana Mazura z obrazami pana Panagiotisa Karagiorgisa. Były to wystawy:

Żagań w relacji sztuk. Fotografia Jana Mazura i malarstwo Panagiotisa Karagiorgisa, 2014 r. 

TUTAJ

Przenikanie sztuk. Jan Mazur Fotografia, Panagiotis Karagiorgis Malarstwo, 2018 r.

TUTAJ

Wspomnienia z dzieciństwa, czerwiec 2021 r.

TUTAJ 

Żagań. Ludzie i miejsca.  Panagiotis Karagiorgis Rysunek Jan Mazur Fotografia, 2023 r.

TUTAJ 

Żagań. Ludzie i miejsca: Oni tworzyli Żagań, 2025 r.

TUTAJ 

50 lat temu. Bank Miast Żagań Goleniów – aktualnie trwająca do lutego 2026 r.

 

Pomysł zorganizowania wystawy 50 lat temu. Bank Miast Żagań Goleniów zrodził się dwa lata temu. Przygotowywaliśmy się, współpracując z panem Janem Mazurem, powoli pozyskując różne materiały. Pan Jan dysponował swoimi zdjęciami, ale też osobiście jeździł do Archiwum Państwowego w Zielonej Górze przeszukując kroniki zakładowe i związkowe, spotykał się z mieszkańcami Żagania. 



Biblioteka pozyskiwała materiały również z Archiwum Państwowego w Zielonej Górze, ale zdalnie, prosząc o odpowiednie skany, przeszukując zasoby własne i bibliotek cyfrowych. Nawiązała również kontakt z Miejską i Powiatową Biblioteką Publiczną w Goleniowie. W odpowiedzi otrzymaliśmy prawie 30 stron rozdziału o Banku Miast z książki Józefa Kazanieckiego Goleniów w latach 1955 – 1989 Tom 1. wydrukowanych na grubym kredowym papierze. W takiej postaci część została umieszczona na dwóch tablicach wystawowych. Pięknie Bibliotece i Autorowi książki dziękujemy.


Wystawa fotograficzna pokazująca mieszkańców Żagania sprzed kilkudziesięciu lat cieszy się powodzeniem. Dotyka bowiem czułych strun czyli emocji. Jedni zatrzymują się i oglądają zdjęcia i inne dokumenty przypadkowo, inni odwiedzają wystawę celowo. Poszukują na nich siebie, swoich bliskich, znajomych. Oglądają, czasem ze znajomymi, przyprowadzają dzieci i wnuki. Z sentymentem pokazują im zdjęcie, na którym kilkadziesiąt lat temu zostali uwiecznieni jako uczestnicy imprezy, a nawet z dumą, pokazując swój udział w pracach społecznych i innych, które odbywały się w ramach przygotowań do tej rywalizacji. Wspominają, opowiadają.


Wystawa 50 lat temu. Bank Miast Żagań Goleniów to kolejne organizowane przez Bibliotekę i pana Jana Mazura spotkanie w czasie i przestrzeni naszego miasta. Spotkania z ludźmi. Wielu z nich nie ma już wśród nas, ale pozostawili po sobie ślad, który bez względu na wielkość został uwieczniony na fotografii.

Spośród wszystkich pozyskanych materiałów do wystawy wybrano zdjęcia Jana Mazura, Czesława Łuniewicza, Witolda Mazurkiewicza, zdjęcia i inne dokumenty z kronik zakładów i instytucji, w tym z kroniki Żagańskiego Pałacu Kultury,  znajdujących się w zbiorach Archiwum Państwowego w Zielonej Górze oraz zdjęcia artykułów prasowych z zasobów własnych i Archiwum oraz fragmenty książki Józefa Kazanieckiego przysłane przez Miejską i Powiatową Bibliotekę Publiczną w Goleniowie.



Wernisaż wystawy odbył się 10 października 2025 r. w holu Żagańskiego Pałacu Kultury przed Oddziałem dla Dorosłych. Zaczęliśmy od wyświetlenia filmu pana Jana Mazura ze zdjęciami Żagania z lat 70. Po przywitaniu wszystkich przez Panią Dyrektor Biblioteki, Magdalenę Śliwak, w klimat lat 70. wprowadzili nas panowie z duetu Desperados: Krzysztof Jaszczuk i Mariusz Sitarz. Następnie kilka słów o konkurującym z Żaganiem Goleniowie powiedziała bibliotekarka i oddała głos panu Janowi Mazurowi. Kiedy pan Janek mówił o Banku Miast, o przygotowaniach, efektach, w tle na dużym ekranie przewijały się zdjęcia biorące udział w wystawie i inne. Wernisaż zakończył się obfitym słodkim poczęstunkiem, który został zorganizowany przez Bibliotekę oraz przez pana Jana Mazura z żoną, Alfredą Mazur. Wypieki od państwa Mazur były przygotowane przez ich przyjaciółki.


Dla nas, oprócz zadowolenia z efektów współpracy z panem Jankiem Mazurem, czyli samej wystawy, wernisażu, wystąpienia Desperados i poczęstunku ogromną przyjemnością był widok około 80 osób uczestniczących w imprezie.

Dziękujemy panu Janowi Mazurowi za zaangażowanie i współpracę, za ogrom wykonanej pracy, pani Alfredzie i przyjaciółkom za ciasta, zespołowi Desperados za klimatyczną muzykę i mieszkańcom Żagania za zainteresowanie i tak liczną obecność. 

Dziękujemy również lokalnym mediom: panu Piotrowi Piotrowskiemu z Gazety Regionalnej oraz Włodzimierzowi Bochoniowi z Telewizji Żagańskiej. Pani Małgorzacie Trzcionkowskiej za wywiad przeprowadzony z panem Janem Mazurem, a panu Krzysztofowi Gonerze z Radia Zachód dziękujemy za promocję wydarzenia poprzez wywiad z panią dyrektor Magdaleną Śliwak.

Panu Mariuszowi Wieczerzyńskiemu dziękujemy za opatrzenie Słowem wstępu głównej tablicy wystawy i Katalogu.

Do odwiedzania wystawy zapraszamy w godzinach pracy Biblioteki  do końca lutego 2026 r.

Dla tych, którzy z różnych powodów nie mogą wystawy odwiedzić udostępniamy Katalog na stronie:  KATALOG

Zapraszamy również do obejrzenia wszystkich zdjęć z wernisażu: TUTAJ

czwartek, 27 lutego 2025

Wernisaż wystawy Żagań. Ludzie i miejsca. Oni tworzyli Żagań

Wczoraj (26.02.2025 r.) otworzyliśmy w holu ŻPK przed Biblioteką drugą już wystawę pod wspólnym tytułem Żagań. Ludzie i miejsca. Obecna ma podtytuł Oni tworzyli Żagań. Poprzednia zawierała zdjęcia pana Jana Mazura i rysunki pana Panagiotisa Karagiorgisa. Pan Janek prezentował ludzi, mieszkańców Żagania, a pan Karagiorgis różne zakątki naszego miasta. Dzisiaj mamy wystawę zdjęć ludzi i miejsc Żagania z lat 40, 50, 60 i 70. Zdjęcia mają różnych autorów i pochodzą ze zbiorów rodzinnych bohaterów wystawy, zbiorów pana Janka, pana Mariana Świątka, ze zbiorów państwa Rulińskich.


Ilość osób, która przyszła na wernisaż przerosła nasze oczekiwania, co dobitnie pokazują zdjęcia. Ale my to kochamy, bo to mówi nam, że warto. Aż się chce więcej :-) Były kwiaty i drobne prezenty i był klimat. Było nas dużo i choć część osób spędziła ten czas stojąc, to było pięknie. Wszyscy wysłuchali wspomnień bohatera wystawy pana Klemensa Schmidke, przedstawicieli rodzin z dumą kontynuujących działalność swoich przodków z kultywujących pamięć o nich oraz muzyki. Cały wieczór zakończył się poczęstunkiem przygotowanym przez panią Alfredę - małżonkę pana Janka Mazura oraz kuzynkę i przyjaciółki.

Pięknie dziękujemy za tak liczne przybycie na wernisaż, za spędzony z nami czas (3 godziny!). Przedstawicielom władz miejskich dziękujemy za zainteresowanie i obecność.


Dziękujemy panu Jankowi za inicjatywę, ogromny wkład pracy i współpracę, pani Alfredzie, niezawodnej kuzynce i przyjaciółkom za pyszne domowe wypieki. Smakowały wybornie :-)

Dziękujemy dziennikarzom z TV Żagań, Radia Zachód, pani Małgosi Trzcionkowskiej, panu Piotrowi Piotrowskiemu z Gazety Regionalnej i pani Halinie Gola z Żar za obecność, wywiady, relacje i zdjęcia. Dziękujemy również panom z duetu wokalnego DESPERADOS (Krzysztof Jaszczuk i Mariusz Sitarz z zespołu ZŁOTE ŁANY z Bożnowa) za to, że wspaniale wprowadzili nas w klimat wystawy oraz za to, że zadziałali jak pogotowie muzyczne. Dziękujemy panu Łukaszowi Świerkowskiemu z ŻPK za zamieszczone tutaj zdjęcia.





Celem tej wystawy jest zwrócenie uwagi na tą część historii Żagania, która jest ukryta gdzieś tam w zakamarkach szuflad, albumów czy po prostu pamięci. Ważne jest żeby przypominać jak było tutaj kiedyś, w czasach, o których dzisiejsze młode pokolenie słucha z zainteresowaniem prawie żadnym, z grzeczności, z przymrużeniem oka bo staruszka na wspominki wzięło, albo nie ma ochoty lub czasu słuchać tego wcale. I jak ważne jest by rozmawiać ze starszymi członkami rodziny o tym, czym się zajmowali, kiedy pracowali, za co odpowiadali, jakie były warunki, jak wyglądało wówczas życie społeczne i gospodarcze miasta. Zapisywać te wspomnienia, zachowywać zdjęcia i w miarę możliwości kontynuować ich działalność np. społeczną albo kultywować pamięć o tym.


Historia Żagania to nie tylko Żagań przed wojną. To, jak wyglądał, jak kształtowała się administracja, życie społeczne i gospodarcze po II wojnie światowej to nie tylko cyfry, daty, nazwy zakładów czy instytucji i znane nazwiska. Najstarsi mieszkańcy w rozwój miasta włożyli ogrom pracy, która niekoniecznie da się zmierzyć. Tutaj mieszkali, pracowali, ponosili trudy ówczesnego życia zarówno w sferze zawodowej jak i osobistej. Też gonili, też czegoś chcieli, do czegoś dążyli. Pracując w różnych dziedzinach budowali gospodarkę, realizując pasje i zainteresowania tworzyli i rozwijali kulturę. Tworzyli Żagań. Takich ludzi chcemy przede wszystkim pokazać. Jest ich wielu, ale tylko nieliczni otworzyli przed panem Jankiem szuflady i albumy ze zdjęciami, chcieli coś napisać o swoich najbliższych.

Wystawa może mieć jeszcze kolejne edycje, ale to zależy od mieszkańców. Nie ma tutaj znaczenia czy tata, mama, wujek, czy dziadek wykazał się czymś specjalnym. Każdy z nich wniósł jakiś wkład w rozwój naszego miasta. Ważne jest, by zachować te wspomnienia czy zdjęcia. Podzielić się nimi.

Inicjatorem tej wystawy jest pan Janek Mazur, któremu bardzo dziękujemy za wszelkie inicjatywy podejmowane z myślą o bibliotece. Pan Janek bardzo zabiegał o to, by pokazać mieszkańców w pracy, podczas zajęć związanych z pasjami, pochodów, czynów społecznych i pracował nad tym ponad rok. Tyle udało się zrobić i tyle pokazujemy. Wystawa jest nie tylko związana z patriotyzmem lokalnym, ale też bardzo emocjonalna i że podobnie jak Wspomnienia z dzieciństwa i inne tego typu wystawy obejrzy ją naprawdę dużo osób. Potrwa do końca sierpnia, a we wrześniu otworzymy inną. Będzie to 50 lecie Banku Miast Żagań - Goleniów i 55 lecie Turnieju Miast Żagań - Żary. Mamy sporo materiałów pozyskanych z Archiwum w Zielonej Górze, własnych, ale też zapraszamy do współpracy i dzielenia się z nami zdjęciami, ale przede wszystkim wspomnieniami. Wszelkie anegdoty też mile widziane. W obu imprezach brali udział wszyscy, instytucje, zakłady, szkoły. Zależy nam na wspomnieniach o tym jak pracowałem, za co byłam odpowiedzialna, co i z kim przygotowywaliśmy. I jak wyszło.

Więcej zdjęć na stronie Biblioteki w Galerii: TUTAJ

piątek, 25 października 2019

By nic nie uronić z tamtych lat - spotkanie z weteranami Piotrem Gubernatorem i Eugeniuszem Jaworskim


Mamy już XXI wiek, a na świecie wciąż tyle ognisk zapalnych. W tylu miejscach trwa wojna. Niezależnie jak daleko toczą się walki o wolność, wśród nas wciąż jeszcze są ludzie, którzy kilkadziesiąt lat temu dramatu wojny doświadczyli na własnej skórze. To weterani II wojny światowej. Spotkania z nimi są bezcenną lekcją żywej historii.


Biblioteka organizuje takie spotkania dla młodzieży szkolnej. W tym roku, 23.10.2019 r. w Czytelni Ogólnej o wojnie, jej dramatach i trudach, o wojennych losach swoich i swoich bliskich opowiadali uczniom klas III LO Zespołu Szkół Technicznych i Licealnych panowie: Piotr Gubernator i Eugeniusz Jaworski. 


Mówili, że wojna to nie zabawa ani przygoda. Woja to dramat, codzienny strach, głód i śmierć. Obaj panowie przywołując tragiczne wspomnienia starali się uświadamiać młodym ludziom jak ważne jest, że mają szczęście żyć w czasie pokoju, w kraju wolnym od okupanta i niepodległym, że mogą się uczyć. I że powinni ten fakt doceniać, bo nawet nie wiedzą jak bardzo chcieli uczyć się ich rówieśnicy podczas II wojny światowej, a nie mogli. Niektórzy w ich wieku z własnej woli szli do wojska, a tam nie dostawali podręczników ani innych książek tylko broń. Do walki z okupantem. Walczyli o wolność po to by m.in. móc się uczyć.

Pamiętajcie! Wojna to nie film, nie przygoda, nie gra ani zabawa. Wojna jest straszna!



piątek, 16 listopada 2018

By nic nie uronić z tamtych lat - spotkanie z Piotrem Gubernatorem

Żywe lekcje historii pod hasłem By nic nie uronić z tamtych lat odbywają się u nas zwykle we wrześniu. Tym razem pan Piotr Gubernator z uczniami III klasy Gimnazjum ze Szkoły Podstawowej nr 5 spotkał się tuż po obchodach 100-lecia niepodległości Polski, 14 listopada.

Uczestnik II wojny światowej, 94-letni działacz na rzecz krzewienia postaw patriotycznych wśród młodzieży, członek Zarządu Żagańskiego Oddziału Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych za swoją aktywność społeczną, za bycie wszędzie tam, gdzie upamiętnia się heroizm i braterstwo tych, którzy oddali życie za wolność naszego kraju, za uświadamianie młodym ludziom jak straszna jest wojna i jak ważne jest dla nas to, że możemy bezpiecznie żyć, uczyć się i pracować w wolnym kraju, w czasie pokoju - został uhonorowany w tym roku zaszczytnym tytułem Żaganianina Roku 2017. To bardzo zasłużony tytuł.



Pan Piotr jest do spotkań z młodzieżą zawsze gotowy i chętny. O wojnie, o losach wojennych swoich i swojej rodziny opowiada tak, że nikt nie sięga nawet po telefon. Wszyscy słuchają, oglądają zdjęcia i inne dokumenty. Zadają pytania. Pan Piotr odpowiada. Te spotkania pan Piotr traktuje jak swoją misję, ku przestrodze przed wojną. Bo wojna to nie zabawa. To nie przygoda. Do wojny nie wolno dopuścić. Bo wolność to dobro i przywilej.

O panu Piotrze i o poprzednich spotkaniach z młodzieżą pisaliśmy TUTAJ i TUTAJ i TUTAJ i TUTAJ

O spotkaniu można też przeczytać w relacji dziennikarki Małgorzaty Trzcionkowskiej na stronie Urzędu Miasta Żagań TUTAJ

środa, 20 września 2017

By nic nie uronić z tamtych dni… - spotkanie z weteranem Piotrem Gubernatorem

   Kombatanci II wojny światowej to dzisiaj żywi świadkowie historii, tamtych tragicznych dni. Z okazji kolejnej rocznicy agresji hitlerowskich Niemiec na Polskę w Czytelni Ogólnej, wzorem lat poprzednich, odbyło się spotkanie żagańskiego weterana Piotra Gubernatora z młodzieżą szkolną.
     O czym mówił 93 letni staruszek? O wojnie, o tym, że kiedy wybuchła II wojna światowa miał raptem 15 lat. W województwie tarnopolskim w tym czasie ogromne niebezpieczeństwo stanowili dla ludności polskiej Ukraińcy, którzy po ataku Stalina na Polskę (17.09.1939 r.) poczuli się bardzo silni. Niemcy na te tereny przybyli dopiero w roku 1941, kiedy to Hitler wypowiedział wojnę Stalinowi. Okupanci niemieccy szybko rozpoczęli zsyłkę ludności polskiej na przymusowe roboty do Niemiec. 17-letniemu wówczas Piotrowi Gubernatorowi dwa razy udało się uciec, ale w końcu został zmuszony do pracy na rzecz III Rzeszy. Na przymusowych robotach przebywał od roku 1942 do lutego 1944. Dzięki niemieckiemu lekarzowi, który nie zapomniał o swoim powołaniu do ratowania życia ludzkiego, został, w stanie skrajnego wycieńczenia z chorób i głodu, odesłany do domu w Toustem.  Gdy zaraz w marcu do jego rodzinnego miasta wkroczyli Rosjanie, tym razem występując przeciw Niemcom hitlerowskim, ogłoszono mobilizację i Piotr natychmiast zaciągnął się do armii organizowanej przez Andersa.
    Na opowieść o przebytym z wojskiem szlaku bojowym, narażaniu życia w walce o wolność Ojczyzny, Pan Piotr miał tylko 1 godzinę. To stanowczo za mało. Ale opowiadał jak wygląda wojna, pokazywał zachowane stare zdjęcia, dokumenty. Dumnie prezentował mundur i otrzymane medale. Ale zaznaczał, że w boju nikt o medalach nie myślał. Wyprzeć wroga z kraju, odzyskać wolność – to był cel. Najważniejszy.
    Przestrzegając przeznaczonego na spotkanie czasu, Pan Piotr odpowiadał jeszcze na pytania uczniów o życie już po wojnie. Na koniec były kwiaty i podziękowania. I pytanie do nas: Są tacy młodzi. Czy ich to na pewno interesuje, czy takie spotkania na pewno są potrzebne? I nasza odpowiedź: Są bardzo potrzebne. Spotkania z naocznym świadkiem i uczestnikiem tamtych okropnych dni to więcej niż tekst w podręczniku do historii. A czy ich interesuje? Nawet jeśli nie, to gdzieś w pamięci na pewno zostanie, i „zainstaluje się” tam mocniej niż to, co przeczytają w podręcznikach. My nie pytamy czy ich interesuje, ale zawsze widzimy, że słuchają. Naprawdę słuchają.
    Pan Piotr tryska energią: mimo 93 lat jest bardzo aktywny, ma dużo obowiązków związanych z działalnością w Związku Kombatantów II RP i Byłych Więźniów Politycznych, uczestniczy we wszystkich uroczystościach państwowych, jeździ też na wycieczki no i chętnie spotyka się z młodzieżą szkolną.

   Panie Piotrze, serdecznie dziękujemy za spotkanie, za poświęcony nam czas i życzymy zdrowia i jeszcze raz zdrowia. Jako jeden z ostatnich świadków historii, ma Pan przed sobą dużo pracy do wykonania. By nic nie uronić z tamtych dni…
(Dla uzupełnienia informacji o Piotrze Gubernatorze skorzystano z artykułu Wandy Winczaruk w "Zeszytach Żagańskich" nr 13)







wtorek, 27 września 2016

By nic nie uronić z tamtych dni... - spotkanie z Piotrem Gubernatorem



    
     Każde spotkanie z kombatantami organizowane przez Bibliotekę niesie ze sobą historię i niezapomniane wrażenie, które budzi ciekawość i chęć poznania prawdziwych faktów z życia ludzi, którzy przeżyli czas II Wojny Światowej.
  Poniedziałkowe spotkanie z Piotrem Gubernatorem do takich właśnie należało (26.09.2016r.) Pan Piotr  przybył na spotkanie z gimnazjalistami  w pełnym umundurowaniu wojskowym ze wszystkimi zdobytymi medalami i odznaczeniami. Swoją postawą udowodnił, że mimo podeszłego wieku tryska humorem, sprawnością fizyczną, a nade wszystko dysponuje znakomitą  pamięcią i precyzyjną znajomością faktów historycznych. 
     Opowiadał o losach członków własnej rodziny, o tym jak bardzo chciał wstąpić do wojska, być żołnierzem i walczyć o wolną i niepodległą Polskę. Mówił o zesłaniu na przymusowe roboty do Niemiec, powrocie do kraju, szlaku bojowym, jaki przyszło mu przemierzyć podczas działań wojennych. Wszystkie wydarzenia poparł zdjęciami, wycinkami prasowymi i mapką z rozrysowanym szlakiem bojowym. Na zakończenie pan Piotr przestrzegał młodych ludzi przed okrucieństwem wojny i jej konsekwencjami,  aby w  ich życiu nigdy  nie  nastąpił  taki dzień. 
     Zainteresowanie spotkaniem było tak duże, że młodzież prosiła o kolejne. Pozostaje nam tylko przychylić się do prośby.

                                                                                              Elżbieta Buganik




wtorek, 28 kwietnia 2015

Żołnierze Niezłomni, Żołnierze Wyklęci - spotkanie z Bogumiłem Orłowskim i Stefanem Gawęda



     W piątek gościliśmy w Bibliotece przedstawicieli polskiego powojennego podziemia niepodległościowego o antykomunistycznego, którzy tuż po II wojnie światowej nie godzili się z sowietyzacją Polski i podporządkowaniu jej Związkowi Socjalistycznych Republik Radzieckich. Czynnie stawiali temu opór tocząc walkę ze służbami bezpieczeństwa ZSRR i podporządkowanymi im służbami w Polsce.
     Dziś, po latach i zmianach ustrojowych w kraju, oddaje się im hołd i zasługi. Przez, nie tylko kilka, a kilkanaście lat po wojnie było zupełnie inaczej. Za swój opór wobec sowietyzacji byli ścigani, szykanowani, karani. Wielu z nich przypłaciło to życiem. Za ich postawę, po wykonaniu wyroku, żądano od najbliższych nawet, by uznano ich za wyklętych. Stąd termin Żołnierze Wyklęci, którego autorem jest Leszek Żebrowski, a upowszechnił go Jerzy Ślaski publikując książkę o takim samym tytule.
     W walkach podziemia antykomunistycznego z władzą zginęło wielu ludzi, ale są tacy, którym, mimo represji i prześladowań, udało się przetrwać.
     W piątek, 24 kwietnia spotkaliśmy się z dwoma Żołnierzami Niezłomnymi: Panem Bogumiłem Orłowskim i Panem Stefanem Gawędą.
     Stefan Gawęda od 1943 roku był członkiem Armii Krajowej, działającej na Podhalu. Po 1945 roku walczył w Oddziale Józefa Kurasia "Ogień". Aresztowany w 1947 roku i po ciężkim śledztwie wcielony do Ludowego Wojska. Po odbyciu służby szykanowany przez władzę ludową. Członek Organizacji Wolność i Niezawisłość.
Bogumił Orłowski, był członkiem Konspiracyjnego Związku Młodzieży Wielkopolskiej w Placówce Zbrojnej "Lwie Gniazdo" w Zielonej Górze. Został aresztowany w 1950 roku, po ciężkim śledztwie w siedzibie UB w Zielonej Górze, skazany wyrokiem sądu na ciężkie prace w kamieniołomach w Strzelcach Opolskich. Następnie przebywał w obozie dla więźniów politycznych w Jaworznie, po czym wcielono go do Batalionu Górniczego. Po odbyciu wyroku szykanowany przez władzę ludową. Członek organizacji Wolność i Niezawisłość.
     Po przywitaniu wszystkich przez bibliotekarkę i wprowadzeniu w tematykę spotkania, naszych Gości przedstawił Pan Konrad Holc. Potem o swojej drodze do wolności, walce, prześladowaniach i represjach opowiadali Żołnierze Niezłomni. Wszyscy słuchaliśmy przez dwie godziny i słuchalibyśmy dłużej, ale Bibliotekę trzeba kiedyś zamknąć. Były wyrazy podziękowania, kwiaty, gratulacje i słowa uznania. Młodzież przymierzała mundury i fotografowała się z Bohaterami.
To była wspaniała, żywa lekcja historii tamtych dni. Dni, kiedy wojny już nie było, a w kraju wciąż jeszcze trwała walka, walka między Niezłomnymi a aparatem władzy PRL-u.
Dziękujemy bardzo Panom: Bogumiłowi Orłowskiemu i Stefanowi Gawęda za podzielenie się z nami swoim doświadczeniem i historią, a Panu Konradowi Holc i Panu Krzysztofowi Wilk za zaangażowanie i aktywną współpracę przy organizowaniu spotkania.