W historii naszego miasta wciąż odkrywane są nowe
fakty. We wtorek, 27 lutego, mieliśmy okazję poznać interesujące szczegóły z życia obozu
jenieckiego Stalag Luft 3. Tym razem z innej strony, niemieckiej. O
komendancie obozu, jego zastępcy i niemieckim personelu oraz pracy
cenzorek poczty opowiadał pan Marek Łazarz, Dyrektor Muzeum Obozów Jenieckich. Prelekcja wzbogacona była prezentacją multimedialną z
fotografiami poszczególnych osób, samych jak i z innymi, w tym również z jeńcami
obozu. Zdjęcia podarowane zostały Muzeum Obozów Jenieckich przez potomków przedstawianych osób oraz przezj żyjących pracowników
administracji obozowej np. cenzorkę liczącą sobie 95 lat. Niektóre zostały
wykonane jeszcze w obozie, inne tuż lub długo po wojnie przy okazji zjazdów okolicznościowych.
Spotkanie było niezwykle interesujące, tym bardziej,
że opowiadał o tych ludziach wielki pasjonat i znawca tematu. Pan Łazarz
wspomniał jednak, że osobą, która nawiązała kontakt z wnukiem komendanta obozu
Stalag Luft 3 oraz pozyskała od niego różne materiały był pan Marian Ryszard
Świątek, regionalista i działacz społeczny.
W 17 lutego 1945 r. odbyły się zacięte walki o Żagań. Dla uczczenia rocznic tych walk, w lutym od kilku lat organizujemy spotkania dotyczące historii Żagania, szczególnie tej przedwojennej, wojennej i powojennej. W tym roku przypada 73. rocznica zwycięskich bojów o nasze miasto i okolice i z tej właśnie okazji odbyło się to spotkanie, lekcja historii poparta nowymi, nieznanymi do tej pory faktami. Dziękujemy panu Markowi Łazarzowi za współpracę i zaangażowanie,
panu Janowi Mazurowi za utrwalenie spotkania na zdjęciach i filmach, a
wszystkim przybyłym za to, że chęć poznawania wciąż nowych szczegółów z
historii Żagania była silniejsza niż strach przed wciąż dokuczliwym mrozem :-)
Na temat komendanta i innych osób z administracji
obozowej i samym obozie, a właściwie obozach jenieckich w przedwojennym
Żaganiu oraz Wielkiej Ucieczce można
przeczytać w „Zeszytach Żagańskich” dostępnych w Bibliotece oraz w innych
publikacjach. Zapraszam do Czytelni Ogólnej :-)
Artykuły bezpośrednio związane z tematem spotkania:
1. Marian Ryszard Świątek, Komendant obozu Stalag Luft III, „Zeszyty Żagańskie” nr 4, s. 35
2. Gertrud Koppenhöfer, Wspomnienia cenzorki poczty jenieckiej Stalagu Luft 3 (tłum. z ang.
Marek Łazarz), „Zeszyty Żagańskie” nr 13, s. 58
3. Marek Łazarz, Gustav
Simoleit – wspomnienia zastępcy komendanta Stalagu Luft 3, „Zeszyty
Żagańskie” nr 15, s. 53
(Autorem zdjęcia w lewym górnym rogu jest Jan Mazur)
Dzięki kontaktom i
współpracy Muzeum Obozów Jenieckich z byłymi jeńcami i ich rodzinami wciąż
przybywa informacji na temat żagańskich obozów, poszczególnych osób, ich
zaangażowania w różne działania, życia obozowego czy też relacji między
więźniami i Niemcami. Muzeum wciąż wzbogaca swoje zbiory o cenne dokumenty,
zdjęcia i inne eksponaty.
O takich mało znanych
faktach mówił we wtorek, 10 maja, dyrektor Muzeum Obozów Jenieckich, Marek
Łazarz. Swoją prelekcję poparł prezentacją multimedialną z unikatowymi zdjęciami
wykonanymi w Stalagu Luft 3.
Pan Marek temat
Wielkiej Ucieczki omówił ogólnie, przypominając nam sposób organizacji,
przebieg i skutki tego zakrojonego na dużą skalę przedsięwzięcia..
Skupił się bardziej na mniej
znanych faktach z historii obozów. Poznaliśmy inne, udane i nieudane,
podejmowane przez jeńców ucieczki.
Jedną z nich była
ucieczka przez tunel wykopany pod skrzynią gimnastyczną. Poznaliśmy szczegóły
przedsięwzięcia, organizację, proces oswajania wartowników z widokiem skrzyni, przebiegłość
i spryt jeńców, którzy musieli ukrywać w niej wydobywaną z tunelu ziemię i
człowieka, który kopał, a przy tym udawać, że przynoszona i wynoszona
skrzynia nie jest ciężka. Prace nad kopaniem tunelu do wolności trwały aż 4
miesiące i trzem Brytyjczykom udało się wydostać z niewoli i dotrzeć aż do
Szwecji, choć już dwie godziny po ucieczce został odkryty przez wartownika,
który przypadkiem wpadł do niego. Do historii przeszła pod nazwą Wooden Horse. Dokładnie
opisał ją jeniec Eric Williams w książce The
Wooden Horse. Napisał też scenariusz do filmu zrealizowanego w Niemczech w
roku 1950.
Inną ciekawostką
okazała się dla nas ucieczka podjęta 11 czerwca 1943 roku, do której próbowano
wykorzystać znajdującą się w baraku w części administracyjnej tzw.
odwszawialnię. Sama ucieczka nie udała się, ale Witoldowi Łokuciewskiemu,
pilotowi z Dywizjonu 303, udało się dotrzeć aż do Legnicy.
Pan Marek poruszył też
temat faktów i fikcji przedstawionych w filmie The Great Escape (Wielka Ucieczka) zrealizowanego w 1962 roku. Okazuje
się, że film bazował na powieści Paula Brickhilla, która powstała jako
kronika przygotowań do Wielkiej Ucieczki. Sam autor nie mógł brać w niej
udziału ze względu na klaustrofobię. W ucieczce, wbrew temu, co pokazuje
film, nie uczestniczyli lotnicy amerykańscy, bowiem wcześniej Amerykanów
przeniesiono do innego sektora. Rozstrzelanie 50 złapanych jeńców również nie odbyło
się tak spektakularnie jak na filmie. W rzeczywistości, ich wymordowanie
było osobistym rozkazem Adolfa Hitlera i było mocno tuszowane. Uciekinierzy
byli rozstrzeliwani pod pozorem ponownej ucieczki. Aktor Charles Bronson wcielając
się w postać jeńca odpowiedzialnego za kopanie tunelu, tak naprawdę grał
Polaka, Stanisława Króla, który służył w dywizjonie brytyjskim i znany był pod
pseudonimem „Danny”. Stanisław Król był jednym z 50 rozstrzelanych
przez gestapo.
Scena ucieczki
samolotem to tylko nawiązanie do rzeczywistej, ale udaremnionej próby
podjętej przez lotników RAF Morisona i Welcha, którym udało się w końcu uciec z
obozu i przez Kopernię dotrzeć do miejscowości Chichy. Niestety, wolność
nie była im pisana, zostali złapani w stodole, w której postanowili
odpocząć.
Tragiczną w skutkach
okazała się pokazana w filmie próba ucieczki przez ogrodzenie. Podjął ją sierżant
Teddy Joyce a w żagańskim Urzędzie Stanu Cywilnego do dziś znajduje się
akt jego zgonu wystawiony z datą 13.07.1943 r.
Wiernie natomiast film
przedstawia realia obozowe, bowiem konsultantem w tej kwestii był Kanadyjczyk Wally
Floody.
Dowiedzieliśmy się, że
przez żagańskie obozy przewinęło się łącznie 112 Polaków walczących w RAF.
Dwóch naszych rodaków zostało sportretowanych przez utalentowanego plastycznie
jeńca Carla Holmstroma. Jeden z nich to Kazimierz Zakrzewski-Ruciński z Jabłonnej,
obserwator, służył w Polskich Siłach Powietrznych w 300 Dywizjonie Bombowym.
Drugi Polak to Juliusz Kozioł – robotnik przymusowy, który obsługiwał
beczkowóz do wywozu nieczystości, nazywany przez jeńców „furą z miodem”.
Oba portrety wraz z podobiznami samego autora i innych jeńców Stalagu Luft
3 oraz ciekawe rysunki przedstawiające scenki z życia obozowego można obejrzeć
na wystawie w Oddziale dla Dorosłych do końca maja. Materiałów do ekspozycji
udostępniło Muzeum Obozów Jenieckich w Żaganiu.
Fragment wystawy rysunków jeńca Stalagu Luft 3, Carla Holmstroma
Spotkanie było udane i oczywiście arcyciekawe, za co Panu Markowi Łazarzowi bardzo dziękujemy i mamy nadzieję na inne, równie obfitujące w ciekawostki :-)
Komendant obozu Lindeiner wraz z sekretarką Lisą Knueppel, studentką anglistyki zatrudnioną w obozie jako cenzorka poczty. W roku 1943 została sekretarką komendanta. Zdjęcie podarowane zostało przez jej córki.
Biblioteka obozowa
Najmłodszy jeniec Stalagu Luft 3, Frank Stone, 17 lat. Zmarł dwa lata temu. Żagań odwiedził dwa razy.
Zawody sportowe w sektorze centralnym Stalagu Luft 3. Na widowni, wśród kibicujących jeńców siedzą oficerowie niemieccy.
Mecz hokejowy w sektorze północnym Stalagu Luft 3.
I jeszcze jedna fotka z fragmentu wystawy rysunków Carla Holmstroma, jeńca Stalagu Luft 3
Całe spotkanie zostało nagrane przez Radio Żagań. Ciekawi tematu w trakcie oglądania poznają inne, nieujęte w relacji fakty dotyczące Stalagu Luft 3. Zapraszamy do oglądania :-)
W tym roku w Żaganiu obchodzimy72. rocznicę ucieczki lotników z obozu
jenieckiego Stalag Luft III, która do historii przeszła pod nazwą Wielka
Ucieczka.Z tej okazji 15
marca odbyło się spotkanie zMarkiem Łazarzem - Dyrektorem Muzeum
Obozów Jenieckich w Żaganiu.Na lekcję z historii miasta przyszli
uczniowieZespołu Szkół
Technicznych i Licealnych,Szkoły
Podstawowej nr 2oraz mieszkańcy
miasta.
Choć tematem
spotkania byłaWielka Ucieczka, pan Marek Łazarz zapoznał wszystkich z
historią obozów, z tym jak i kiedy powstawały kolejne sektory. Dowiedzieliśmy
się, że były też inne próby ucieczek z obozów, w tym jedna udana. Opowiedział o
tym ile budowano tuneli z myślą o planowanej ucieczce, wytłumaczył dlaczego nie
tylko jeden, jak i gdzie pozbywano się wydobywanego piasku, ile osób i kto
był przy tym zaangażowany.
Dowiedzieliśmy się, że klapy maskujące wejścia do tuneli zaprojektował
Polak Bronisław Mickiewicz. Bardzo wydajnym kopaczem był inny nasz rodak
Stanisław Król, a do dziś żyje i mieszka w Kanadzie inny Polak, były jeniec
obozu żagańskiego Zbigniew Gutowski.
Dyrektor opowiadał
podając różne fakty dotyczące obozów, podejmowanych ucieczek, relacji
panujących między jeńcami a Niemcami, pokazywał unikatowe, pozyskane od jeńców
bądź ich rodzin, robione bez wiedzy Niemców, zdjęcia z życia obozowego.
Bardzo prosto,
ale dokładnie wytłumaczył dlaczegoWielka Ucieczka odbyła się właśnie w
nocy z 24 na 25 marca 1944 r., jak długo trwały przygotowania do niej, jakie i jak ryzykowne
były podejmowane działania., ilu miało uciec, a ilu uciekło i dlaczego
tylko 76, a nie 200. O tym jaki był tak naprawdę cel ucieczki nazwanej później
Wielką Ucieczką i jakie były tragiczne jej skutki. Dowiedzieliśmy się, w jaki
sposób Niemcy wymordowali skazanych przez Hitlera 50 złapanych uciekinierów i dlaczego
50, a nie wszystkich, a także o tym, że ich zwłoki były kremowane i dlaczego.
Urny z ich prochami, w tym 6 Polaków spoczęły w zaprojektowanym i wybudowanym
latem 1944 r. przez samych jeńców Mauzoleum. Oficjalna ceremonia
pogrzebowa odbyła się dopiero w grudniu 1944 r., a po ekshumacji w 1948 roku,
dzisiaj ich prochy spoczywają w Poznaniu.
Poznaliśmy też
inne ciekawe fakty z wojennej historii naszego miasta. Otóż od września 1943
roku w Żaganiu działała organizacja YMCA czyli Stowarzyszenie Chrześcijańskiej
Młodzieży Męskiej, która dostarczała do obozu sprzęt sportowy, materiały piśmiennicze,
książki oraz filmy. Stowarzyszenie swoją siedzibę miało przy ul. Seminarstrasse
2. Pan Marek przyniósł na spotkanie także kartonową paczkę Międzynarodowego
Czerwonego Krzyża oraz opisał co zawierała i jak często jeńcy je otrzymywali.
Co ciekawe, dowiedzieliśmy się również, że jeńcy dobrze wspominają komendanta
Stalagu Luft 3 pułkownika Luftwaffe Friedricha Von Lindeinera. Alianci mówili o
nim, że był przede wszystkim człowiekiem i dbał o los jeńców.
Pan Marek
Łazarz przekazał nam jeszcze wiele innych wiadomości, które trudno tutaj
przytoczyć. Wszyscy słuchali ze skupieniem i uwagą. A Dyrektor mógłby też
jeszcze długo mówić, a my moglibyśmy długo słuchać.
To była
wspaniała lekcja o ciekawym wydarzeniu w historii naszego miasta, za którą
panu Markowi Łazarzowi - Dyrektorowi Muzeum Obozów Jenieckich bardzo
dziękujemy. Ustaliliśmy już, że w maju odbędzie się spotkanieStalag Luft III. Historie nieznane,ale już w godzinach
popołudniowych, by więcej osób mogło przyjść i posłuchać. A nie tylko jest o czym,
ale i sam przekaz Dyrektora jest tak prosty, rzeczowy, świadczący o bardzo
dokładnej znajomości tematu, że naprawdę warto skorzystać. Spotkaniu będzie
towarzyszyła wystawa. O szczegółach i dokładnym terminie powiadomimy w
stosownym czasie.
Zapraszamy
również do odwiedzania Muzeum Obozów Jenieckich, do obejrzenia nowych
eksponatów. Godziny otwarcia, (we wtorki wstęp bezpłatny J)
artykuły i in. na stronie muzeum.
Ilustracja przedstawiająca widok Krakowa w Kronice Świata Hartmanna Schedla, Norymberga 1493
W 2011 r. w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Zielonej Górze otwarto Muzeum
Ilustracji Książkowej, w którym prezentowana jest unikatowa, największa w kraju
kolekcja oryginalnych projektów ilustracji książkowejwybitnych współczesnych polskich artystów
takich jak: Jan Marcin Szancer, Zbigniew Rychlicki, Józef Wilkoń czy Olga
Siemaszko. Ponieważ w WiMBP zgromadzono cenne
zbiory książkowe, w tym rękopisy, inkunabuły i starodruki, na wystawie prezentowane są nie tylko ilustracje, ale również piękne,
ciekawie zdobione stare oprawy, złocone grzbiety, brzegi książek oraz
ekslibrisy i superekslibrisy. W Muzeum, poprzez prezentację kodeksów
rękopiśmiennych i drukowanych, starych czasopism, zabytkowej kartografii inotacji muzycznych, pokazano jak na przestrzeni
wieków zmieniał się sposób zdobienia i ilustrowania książek, a tym samym i
rozwój technik graficznych.
Pięknie zdobiony rękopiśmienny antyfonarz (zbiór spiewów mszalnych) z XVIII w., który w czasie II wojny światowej wypożyczony został do obozu jenieckiego stalag VIII C w Żaganiu, gdzie umożliwiał jeńcom udział w praktykach religijnych.
Na wystawie można
podziwiać średniowieczną sztukę iluminacji książkowej stosowaną w rękopisach
oraz postinkunabuły, w których iluminację połączono w tekstem drukowanym.Drzeworyt, jako najstarszą technikę ilustracyjną prezentuje
norymberski inkunabuł Kronika Świata Hartmanna Schedla z roku 1493.Dzieło zawiera 1809 obrazków odbitych z 645
drewnianych klocków. Oprócz drzeworytu prezentowane są na wystawie zabytkowe zbiory,
w których na przestrzeni wieków zastosowano również inne metody reprodukcji,
takie jak: miedzioryt, staloryt, litografia, drzeworyt sztorcowy.W Muzeum można obejrzeć także wykonaną techniką
drzeworytu, mapę przedstawiającą Polskę w roku 1544 (zaznaczono na niej góry,
rzeki, lasy, jeziora i 24 miasta) znajdującą się w dziele Sebastiana Münstera
Cosmographia. Na wystawie nie brakło oczywiście takich dzieł polskich jak Stara
Baśń Józefa Ignacego Kraszewskiego z 1879 r., Lilla Weneda Juliusza Słowackiego
z 1883 r. oraz Pana Tadeusza Adama Mickiewicza z 1889 r. ilustrowanych przez
mistrza drzeworytu sztorcowego Michała Andriollego.
Ręcznie kolorowany staloryt pochodzący z Księgi świata z połowy XIX wieku zawierającej wiadomości z zakresu nauk przyrodniczych, historii, biografii wybitnych postaci, odkryć, wynalazków i inne.
Muzeum Ilustracji Książkowej powstało z przekształcenia utworzonego
w roku 1977 Muzeum Książki Środkowego Nadodrza i zorganizowanej w jego
strukturze w 1980 roku Galerii Polskiej Ilustracji Książkowej. Zgromadzenie
niezwykle cennych eksponatów książkowych spowodowało, że już w roku 1978, zbiory zielonogórskiej WiMBP zakwalifikowane zostały do
Narodowego Zasobu Bibliotecznego.
Nie da się wymienić wszystkich choćby największych dzieł o
wielkiej wartości historycznej zgromadzonych w zielonogórskiej bibliotece
wojewódzkiej. Byłby to bowiem bardzo długi post. Eksponowaną
część zbiorów i sposób ich prezentacji w Muzeum Ilustracji Książkowej szczegółowo opisuje Alicja Lipińska tutaj.
Na wirtualny spacer po Muzeum Ilustracji KsiążkowejWiMBP
zapraszatutaj. Klikając na krzyżyki umieszczone w czerwonych
kółkach przyjrzymy się dokładniej wyeksponowanym zbiorom, a pod literką „i”
ukrywają się podstawowe informacje o nich. Polecam i zapraszam :-)
(Źródła: Alicja Lipińska, Muzeum Ilustracji
Książkowej w:http://bibliotekarzlubuski.pl; Grzegorz Chmielewski, Skarby kulturyeuropejskiej i narodowej w zbiorach
Zielonogórskiej Książnicy w: „Pionierzy” 1999 nr 1, s. 20-21 ; Scholastyka
Dokowicz, Zielonogórska Książnica – 50 lat działalności w: „Bibliotekarz
Lubuski” 1997 nr 2, s. 1-5 ; ilustracje i opisy pobrano ze strony WiMBP w
Zielonej Górze:http://www.wimbp.zgora.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2671&Itemid=246
)