piątek, 18 maja 2018

Moja przygoda z malarstwem. Wernisaż wystawy obrazów Ewy Podkidacz i Zbigniewa Mazurczyka


     


     Każdy z nas ma coś, co szczególnie lubi robić, lub coś, co pociągało go od zawsze lub też od jakiegoś momentu swojego życia. To może być wszystko: czytanie, pisanie, sport, podróże czy też twórczość artystyczna. Nie zawsze jest tak, że możemy swoje zainteresowania realizować od początku ich powstania. Często przez wiele lat pozostają niewidoczne, wręcz nieosiągalne, przykryte zwykłym codziennym życiem: nauką, pracą, wychowaniem dzieci, a co za tym idzie, zwykłym brakiem czasu.

     Beth Hoffman w swojej książce  Lato w Savannah napisała:
Pewnego dnia coś zrobisz, coś zobaczysz albo wpadniesz na pomysł, który pozornie pojawi się znikąd. I poczujesz, że coś w tobie drgnęło, jakieś ciepło w piersi....  ( źródło )

Ewa Podkidacz, akwarela

     Sytuacja jak w  przytoczonym fragmencie książki zdarza się wielu ludziom w różnym wieku. W dojrzałym pojawia się często wtedy gdy mamy czas dla siebie właśnie. I wtedy dokonujemy odkrycia, że chcemy. Po prostu chcemy coś robić. Ale co? I w tym momencie albo szukamy sposobu na zapełnienie czasu, na robienie czegoś, co da nam radość i przyniesie samospełnienie, albo też zaczynamy wracać do przeszłości, a właściwie do tego, co dawno zostało zepchnięte gdzieś w kąt i prawie zapomniane, ale wciąż w zakamarkach naszej duszy kołacze. Wyciągamy to na światło dzienne i zaczynamy: czytać, korzystać dostępnej dla nas oferty kulturalnej, chodzić z kijkami, zapisujemy się do UTW, do DKK w bibliotece, coś kolekcjonujemy, albo też tworzymy: dziergamy, haftujemy, piszemy wiersze, śpiewamy w zespole lub chwytamy za ołówek czy pędzel. Tak naprawdę nie ma wielkiego znaczenia co robimy. Ważne, że mamy sposób na siebie. 

Zbigniew Mazurczyk, Górskie jezioro,  akryl

     16 maja w Galerii Ekslibrisu odbył się na wernisaż wystawy obrazów. Obrazy to efekt twórczej pracy plastyka. Każdy artysta, reprezentujący każdy rodzaj sztuki, profesjonalista czy też amator, tworzy z potrzeby serca. Używa swojego dzieła jak medium, za pomocą którego wysyła otoczeniu komunikat o swoim sposobie patrzenia na  świat. Po prostu mówi o sobie. A możliwości ma wiele. Tworzy ku swojemu zadowoleniu, dumie najbliższych i  uznaniu otoczenia.

Ewa Podkidacz, akwarela

     Szanujemy, doceniamy i bardzo lubimy prezentować i promować naszych twórców lokalnych: ich obrazy, rzeźby, literaturę, muzykę, rękodzieło. Ale prezentujemy też prace artystów zza miedzy, z Żar i okolic, a w przypadku małej grafiki, głównie ekslibrisów, korzystamy z życzliwości i zbiorów zagańskiego plastyka i kolekcjonera Gustawa Lisa i pokazujemy dzieła twórców z całego kraju i z zagranicy. 
     Tym razem gościmy dwoje adeptów sztuk plastycznych z Wuppertalu w Niemczech i z Wrocławia, ale związanych z naszym miastem. Swoje prace na wystawie prezentuje pani Ewa Podkidacz, żaganianka z urodzenia i pan Zbigniew Mazurczyk z Wrocławia, który w Żaganiu zaczynał swoją karierę  zawodową.

Zbigniew Mazurczyk, pastel suchy

     Wystawa znajduje się w Galerii Ekslibrisów, Wypożyczalni dla Dorosłych oraz Czytelni Ogólnej. Na potrzeby wernisażu całą ekspozycję przeniesiono do Galerii. Pałacowe wnętrza  sprzyjają obcowaniu ze sztuką. Było bardzo plastycznie, muzycznie, uroczyście i nastrojowo.
Dla Ewy Podkidacz i Zbigniewa Mazurczyka jest to pierwsza wystawa i mamy nadzieję, że będzie jak preludium do kolejnych doświadczeń z prezentowaniem swoich prac szerokim kręgom odbiorców.

    Ewa Podkidacz
     Z urodzenia żaganianka, od ponad 25 lat mieszkanka Wuppertalu w Niemczech. Obrazy, w szczególności malowane techniką akwarelową zachwycały ją od zawsze i na ten sposób malowania postawiła.
     Swoją przygodę z akwarelą zaczęła dwa lata temu, kiedy to jako kobieta po 50-tce uzmysłowiła sobie te słynne słowa „już nic nie muszę,  ale mogę”. Dlaczego  by wobec tego nie spróbować przenieść się w świat kolorowych plam, z których można wyczarować coś SWOJEGO?
     Sięgając po pędzle i farby postanowiła odpowiedzieć sobie na nurtujące ją pytanie: Jak to jest możliwe, aby uchwycić blask światła, cień, odpowiednią barwę, wręcz zapach lub dźwięk i utrwalić pędzlem właśnie tę ulotną chwilę, aby pozostała na dłużej.

     Ewa Podkidacz jest samoukiem. Korzysta z dobrodziejstw Internetu i tutaj bardzo pomocne okazały się tutoriale i filmiki na YouTube, gdzie można oglądać akwarelistów przy pracy.
     Z wielkim entuzjazmem, ale z jeszcze większą niepewnością, zaczęła swoje próby zmagania się z podjętym wyzwaniem. Stopniowo i powoli stawiała pierwsze kroki, a raczej kleksy, z których miały powstać wymarzone „twory artystyczne”, które nam nieśmiało z inicjatywy brata prezentuje.
     Ewa Podkidacz przyznaje, że przed nią jeszcze długa droga, ale inspirujące dzieła mistrzów skłaniają ją do dalszego poznawania techniki i doskonalenia umiejętności. Ma nadzieję, że jej radość z osiągania efektu „świecącego obrazu” przyniesie podobne doznania wszystkim tym, którzy zechcą na niego spojrzeć choć na chwilę.
Ewa Podkidacz, akwarela
     
Żagańscy artyści plastycy:
 Panagiotis Karagiorgis, Gustaw Lis, Ewa Podkidacz

     Zbigniew Mazurczyk
     Urodził się w 1963 r. w Piotrkowie Trybunalskim. Dzieciństwo i okres dorastania spędził w wiosce Mierzyn, gdzie także ukończył szkołę podstawową. Rozmyślał o liceum plastycznym, ale stanęło na I Liceum Ogólnokształcącym im. Bolesława Chrobrego w Piotrkowie Trybunalskim. Rysunki wykonane tuż przed maturą, w ramach relaksu od nauki, dotrwały do chwili obecnej.
     Potem były studia lekarskie w Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi, a po studiach praca, specjalizacje, doktorat i obowiązki rodzinne odsunęły zainteresowania plastyczne  na daleki plan. Przez ponad 30 lat nic nie powstało.
     Pracę zawodową rozpoczynał w Żaganiu i w Żarach: najpierw w 11 dywizji, a potem w 105 Szpitalu Wojskowym w Żarach i w PZP w Żaganiu. Od roku 1997 pracował w 4 Wojskowym Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu.
     W 2013 r. zaprzestał pracy w szpitalu. Na Dzień Ojca w roku 2014 dzieci podarowały mu farby olejne, pędzle, płótna i sztalugę. Pierwszy obraz olejny, powstał już w lipcu jako prezent urodzinowy dla brata, a potem były kolejne prace.


     Zbigniew Mazurczyk wciąż poszukuje i próbuje. Obecnie stosuje technikę olejną i akrylową na płótnie, na papierze maluje farbami akwarelowymi. Tworzy też pastelami suchymi oraz pastelami olejnymi. W swojej kolekcji ma również portrety wykonane ołówkami.
     Inspirację stanowi dla niego głównie to, co widzi podczas podróży, zdjęcia, a także bliskie sercu osoby i miejsca. Najbardziej jednak lubi malować pejzaże, szczególnie z motywem wody.
     Na bieżąco swoje prace odważnie prezentuje na stronie Medyka przygoda z malarstwem na portalu społecznościowym Facebook.


Zbigniew Mazurczyk, olej




     Pomysłodawcą wystawy jest brat pani Ewy i przyjaciel pana Zbigniewa Marek Tkacz. Bez tej inicjatywy obrazy pani Ewy wciąż pokazywane byłyby tylko w kręgu najbliższych. Poczęstunek natomiast sponsorowany był przez bohaterów wieczoru.


     Gości przywitała Dyrektor Biblioteki Magdalena Śliwak. Po słowie wstępnym i krótkiej prezentacji, udzielano głosu autorom obrazów. Mówili o sobie, o tym jak zaczynali swoją przygodę z malarstwem i dziękowali najbliższym za wsparcie. Życzliwe słowa podziękowań kierowali też do organizatorów imprezy.

     Jak zawsze połączyliśmy sztuki i zaprosiliśmy utalentowaną wokalistkę Marlenę Sawicką do zaśpiewania kilku piosenek. Występ Marleny spotkał się z uznaniem publiczności i naszym oczywiście. Pięknie dziękujemy i mamy nadzieję, że jeszcze kiedyś dla nas zaśpiewa :-)

     Marlena Sawicka - Laureatka Ogólnopolskiego Konkursu Poezji Śpiewanej w Zaborze, Finalistka Ogólnopolskiego Przeglądu Piosenki Młodzieżowej w Dobiegniewie. Dwukrotna Finalistka  Wojewódzkiego Finału Pro - Arte. Na co dzień uczennica Specjalnego Ośrodka Szkolno - Wychowawczego im. Janusza Korczaka w Żaganiu. Za wysokie osiągnięcia artystyczne w tym roku została uhonorowana zaszczytnym Stypendium Marszałka  Województwa Lubuskiego. Swój talent rozwija pod kierunkiem nauczycielki Anny Szczepaniak, która dumnie towarzyszyła swojej uczennicy. 




     Dziękujemy artystom i inicjatorowi wystawy za zaufanie, gratulujemy talentu i pięknych obrazów, wszystkim obecnym natomiast za przybycie. Tak duża impreza nie mogłaby odbyć się bez owocnej współpracy ze spółką miejską Pałac Książęcy sp. z o. o. , za co dziękujemy prezesowi panu Pawłowi Lóssie, a panu Krzysztofowi za nagłośnienie. Panu Jankowi Mazurowi dziękujemy oczywiście za zdjęcia. 



     Pozazdrościłyśmy chyba artystom i też się pochwaliłyśmy ;-) Czym? Ano tym, że w tym roku spotkało nas ogromne wyróżnienie. Całokształt pracy włożonej w  podejmowane przez nas działania zarówno w zakresie gromadzenia i udostępniania jak i działalności kulturalnej, promocyjnej i edukacyjnej został doceniony i nasza Pani Dyrektor Magdalena Śliwak została odznaczona honorową odznaką Zasłużony dla Kultury Polskiej przyznawaną przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Gratulujemy Pani Dyrektor za sprawne zarządzanie nami i Biblioteką i gratulujemy nam :-)  A co tam J

Do oglądania wystawy zapraszam w godzinach pracy Biblioteki do końca czerwca 2018 r.

(W poście wykorzystano zdjęcia Jana Mazura)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz