Na ostatnim, lutowym, spotkaniu na lekturę do omówienia w marcu wybrałyśmy książkę Joanny Bator Purezento. Recenzję z przeczytanej lektury zdecydowała się napisać pani Wanda Kochmańska:
„Purezento” to po polsku „prezent”.
Co jest tym prezentem? Bohaterka powieści, dziewczyna w
szczęśliwym związku, ucząca języka polskiego obcokrajowców, przeżywa tragedię,
ponieważ jej partner zginął w wypadku. Do tej tragedii dołącza druga, okazuje
się bowiem, że jej ukochany prowadził
podwójne życie i równolegle miał drugą partnerkę. Dziewczyna jest całkowicie
rozbita, nie potrafi poradzić sobie z okrutnością losu i z żałobą, bo jak tu
opłakiwać utratę ukochanego, który ją zdradzał i oszukiwał.
Tytułowy prezent „purezento” pojawia się w postaci pani
Myoko – uczestniczki kursu języka polskiego. Proponuje bohaterce podróż do
Japonii i zamieszkanie w jej domu na przedmieściach Tokio. Prosi tylko, by
utrzymywała dom w czystości, opiekowała się jego jedynym lokatorem czyli kotem.
Ma zabierać go na przejażdżki rowerem i przygotować dom na przyjęcie grupy
osób, które uczą się trudnej sztuki sklejania porcelany roztopionym złotem –
kintsugi. Bohaterka decyduje się przyjąć podarunek i dzięki tej decyzji poznaje
krajobraz Japonii, ludzi, miejsca, życie codzienne Japończyków. Powoli pozbywa
się potworów swojej wyobraźni, otwiera się na miłość i ucząc się sklejania
porcelany złotem skleja również swoje życie. Na zakończenie kursu, mistrz
doceniając jej pracę i zaangażowanie, udziela jej rady: zwolnij, bądź
cierpliwa, pozwól rzeczom toczyć się w swoim rytmie, niektóre sprawy wolno
dojrzewają, otwórz zmysły, wsłuchaj się w ten rytm i poczuj go.
Powieść dobrze się czyta, narracja jest niespieszna,
podobał mi się rytm krótkich zdań. Dzięki niespiesznej narracji możemy
obserwować Japonię oczami młodej dziewczyny, jeżdżącej rowerem z mądrym kotem
po podmiejskich uliczkach. Zatrzymujemy się w sklepikach, czujemy przyrodę,
czujemy szum ulewnego deszczu.
Polecam tą lekturę na spokojne popołudnie, przy zielonej
herbacie. Daj się ponieść opowieści o Japonii, o smutkach, które mijają odkryj,
że tylko spokój jest naszym pomocnikiem.
Wanda
Kochmańska

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz