wtorek, 17 marca 2015

W marcu obchodzimy dni poświęcone Ludziom Pióra:

3 marca - Międzynarodowy Dzień Pisarza

21 marca - Światowy Dzień Poezji

     Z tej okazji zapraszam do obejrzenia multimedialnego plakatu o sławnych pisarzach, którzy tworzyli bądź przez jakiś czas przebywali w Żaganiu:


piątek, 13 marca 2015

IN MEMORIAM Papieża Jana Pawła II Świętego - wystawa ekslibrisów




     W tym roku 2 kwietnia obchodzimy 10. rocznicę śmierci18 maja 95 rocznicę urodzin, a 27 kwietnia 1. rocznicę kanonizacji Papieża Jana Pawła II Świętego. Z tej okazji Biblioteka, przy wydatnym zaangażowaniu i wkładzie pracy żagańskiego artysty plastyka i kolekcjonera Gustawa Lisa zorganizowała wystawę ekslibrisów poświęconych Wielkiemu Polakowi IN MEMORIAM  Papieża Jana Pawła II Świętego.    

     88 prac 37 artystów polskich i zagranicznych wyeksponowano na 17 tablicach Galerii Ekslibrisu mieszczącej się w holu Pałacu Książęcego przed wejściem do Oddziału dla Dorosłych. Wyboru grafik do wystawy dokonali Gustaw Lis i Rajmund Aszkowski. Obu Panom za współpracę i wspieranie naszej działalności serdecznie dziękujemy. 
     Piękne ekslibrisy wykonane różnymi technikami można oglądać do końca kwietnia 2015 r. Zapraszamy :-)

Katalog wystawy:



Wystawa

(Źródła: Portret Papieża Jana Pawła II Świętego pochodzi ze strony http://commons.wikimedia.org)

piątek, 6 marca 2015

Krzysztof Petek i świat jego przygód i książek


   3 marca gościł u nas Krzysztof Petek, który na swojej stronie internetowej pisze, że praca, którą wykonuje polega na opowiadaniu ciekawych historii o zamkach, Amazonii, przyjaźni i miłości, o poświęceniu, o wiedzy, mądrości i logice. Określa ją jako trudną i pracochłonną, ale nie zamieniłby jej na żadną inną. 

    Cóż takiego robi? 

   Otóż pisze książki. Jest autorem powieści sensacyjno-przygodowych, reportażystą, organizatorem wypraw i szkół przetrwania. Pan Krzysztof uczestniczył w szkoleniach organizowanych przez oddziały antyterrorystyczne, przeszedł szkolenia survivalu, walki wręcz, a nawet  z psychologii sytuacji krytycznych. Dziennikarzem został już w drugiej klasie liceum. Ukończył studia politologiczne ze specjalizacją dziennikarską na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Pracował w studiu radiowym Egida, a dla Telewizji Katowice przygotowywał programy dla dzieci. Krzysztof Petek asystuje Jackowi Pałkiewiczowi, odkrywcy źródeł Amazonki, w wyprawach po Amazonii i Syberii, organizuje samodzielnie wyprawy trekkingowe oraz off-roadowe. Od roku 2001 jest członkiem Związku Literatów Polskich.
     Cóż, człowiek z takimi pasjami i doświadczeniem nie może nie mieć ciekawej osobowości. Jest niezwykle atrakcyjną postacią już z racji zainteresowań i zajęć, którym się oddaje.  Poza tym wszystkim jest jeszcze przystępny i ma bardzo dobry kontakt z odbiorcą niezależnie od wieku. Poczucia humoru też mu nie brakuje, a i mówić potrafi. 
    We wtorek odbył dwa spotkania: z młodszymi w Sali Familijnej Pałacu Książęcego i z dorosłymi mieszkańcami Żagania w naszej Bibliotece. Uczniom opowiadał o swojej pracy z młodzieżą, wyprawie po Amazonii i Syberii. Mówił o sztuce samoobrony podkreślając, że najlepiej nadają się do tego własne ręce i nogi. Zachęcał też do czytania. Z dorosłymi natomiast odbył ciekawą podróż po Peru. Spotkanie trwało dwie i pół godziny i nikt się nie nudził. Nie liczył czasu ani sam Krzysztof Petek ani uczestnicy. Oba spotkania poparte były filmem i mnóstwem ciekawych zdjęć. 







Panu Krzysztofowi Petkowi dziękujemy i mamy nadzieję, że zechce nas jeszcze odwiedzić i opowiedzieć o innych przygodach i podróżach.

 (Źródła: Informacje o Krzysztofie Petku pobrano ze strony pisarza: http://www.petek.net.pl/)

poniedziałek, 2 marca 2015

Roma Ligocka i Wolna miłość w DKK dla dorosłych

  

   26 lutego na spotkaniu Dyskusyjnego Klubu Książki rozmawiałyśmy, a właściwie starałyśmy się rozmawiać o książce Romy Ligockiej Wolna miłość. Tytuł dużo obiecuje, ale książka jest o wszystkim po trosze. Zbiór felietonów wyrażających osobiste przemyślenia autorki na różne tematy i zjawiska zachodzące zarówno wokół niej samej jak i w społeczeństwie, w mediach. A miłość? Prawo do miłości mamy wszyscy, bez względu na wiek. Siebie samych też mamy prawo kochać. 
     O książce jako całości raczej trudno mówić, za to na każdy z poruszonych w niej tematów, problemów, zjawisk osobno jak najbardziej. I tak od słowa do słowa w sferze miłości skończyłyśmy na Białej Masajce Corinne Hofmann, a na koniec jeszcze poświęciłyśmy trochę czasu Benowi, tytułowemu Piątemu dziecku z powieści Doris Lessing
      Ale to przecież też były rozmowy o książkach :-)




      

piątek, 20 lutego 2015

Spotkanie z regionalistą - 70. rocznica walk o Żagań

   Wczoraj odbyło się kolejne spotkanie z cyklu Z kart historii miasta. W tym roku przypada 70. rocznica walk o Żagań i z tej okazji zorganizowane zostało spotkanie z regionalistą żagańskim Marianem Ryszardem Świątkiem. Pan Marian, jak zawsze uraczył nas ciekawą prezentacją zdjęć Żagania z I połowy XX w. Było wiele nowych nabytków, ciekawych zdjęć, niektóre w zestawieniu z wykonanymi współcześnie, a wszystko poparte zostało czytaniem fragmentów wspomnień z końca II wojny światowej w Żaganiu napisanych przez pastora parafii ewangelickiej Ernsta Smiechen. 
   Panu Marianowi dziękujemy za dzielenie się z nami wiedzą i dokumentami z przeszłości naszego miasta, a Panu Janowi Mazurowi za uwiecznienie imprezy na fotografiach.


środa, 18 lutego 2015

70. rocznica walk o Żagań



   70 lat temu... 

   W Żaganiu nadciągającą katastrofę hitlerowskich Niemiec czuło się już od połowy stycznia 1945 r. Z Europy wschodniej napływały do miasta rodziny Niemców uciekających przed zbliżającym się frontem i wskutek tego liczba mieszkańców zwiększyła się z 20 do ok. 100 tys.  Przybyszy lokowano gdzie się dało: m. in. w opustoszałych koszarach wojskowych, w szkołach, restauracjach. 27 stycznia zaczęto ewakuować jeńców z obozu Stalag Luft 3, miasto opuszczały też szpitale wojskowe. Z dworca odjeżdżały całe pociągi z uciekającą ludnością cywilną. Od wschodu i od północy nacierały wojska I Frontu Ukraińskiego. W niedzielę, 11 lutego 1945 r. Niemcy wyjeżdżającej ludności cywilnej rozdali paczki żywnościowe Czerwonego Krzyża, które przeznaczone były dla jeńców w obozie Stalag Luft 3. Jako ostatni, w poniedziałek, wyjechali kolejarze z rodzinami. Część mieszkańców jednak została w mieście.
   W tym czasie trwały już walki o lotnisko w Tomaszowie, Niemcy wysadzili mosty na Bobrze, most kolejowy na Moczyniu. Mimo zaciętego oporu, oddziały niemieckie były coraz słabsze. Główny ciężar obrony spoczywał na oddziałach Volkssturmu składających się z nieletnich i starców.
11 lutego 1945 r. wojska radzieckie osiągnęły linię rzeki Bóbr w okolicy Miodnicy i Gorzupi Dolnej oraz zdobyły tamę i nieuszkodzoną elektrownię w Gryżycach.
   Na obrzeżach miasta doszło do pierwszych starć z wrogiem. Radzieckie katiusze rozpoczęły ostrzał od strony Dzietrzychowic, od wschodu i od północy uderzyła  piechota. Walki o miasto trwały od 13 do 15 lutego 1945 r.  W piątek, 16 lutego, wojska radzieckie wkroczyły do miasta. Z lewobrzeżnej części miasta Niemcy wycofali się bez walki. W mieście, w piwnicach i schronach pozostało jeszcze ok. 2000 mieszkańców.
   Następnego dnia radziecka komendantura ulokowała się w budynku przy ul. Keplera 25 (obecnej siedzibie WKU) i rozkazała rejestrację wszystkich Niemców. Pastor ewangelicki Smiechen mógł w końcu pochować zmarłych, a kuchnie polowe rozdawały w całym mieście posiłki także dla Niemców. Mimo zapewnień komendanta o bezpieczeństwie mieszkańców, Rosjanie dopuszczali się na nich rabunków, rozbojów i gwałtów na dziewczętach i kobietach. Siostra zakonna po takim wielokrotnym czynie na niej odebrała sobie życie zażywając truciznę. Zabierano biżuterię i inne przedmioty. Rosjanie podpalali różne budynki i zabudowania gospodarcze. Wielu mężczyzn po przesłuchaniach wywieziono w głąb Związku Radzieckiego do obozów pracy. Do miasta z zachodu napływali byli jeńcy radzieccy. Ludność niemiecka była stale przenoszona z jednego miejsca do innego. Mieszkańcy wspierali się nawzajem bez względu na wyznanie i przynależność do parafii katolickiej czy ewangelickiej. Wspierali się również kapłani. Kapłan katolicki Lomper pomógł pogrzebać zmarłych ewangelickich, kiedy ich kapłan Ernst Smiechen był kolejno w różnych miejscowościach przesłuchiwany przez wojskowych radzieckich. Część zmarłych pogrzebano nie na cmentarzach, ale w ogrodach przydomowych lub w parku książęcym w pobliżu palmiarni, czyli przy ul. Szprotawskiej.
  
  W mieście, poza administracją radziecką, funkcjonowała administracja niemiecka, która organizowała prace porządkowe. Przy sprzątaniu miasta z gruzów pracowali również księża. Pastor Smiechen 15 marca otrzymał polecenie posprzątania kościoła Łaski i otwarcia go dla wiernych. 18 marca odprawił nabożeństwo, w którym wzięło udział 70 osób. Od tej pory nabożeństwa odbywały się w każdą niedzielę o godz. 16.00 czyli dopiero po pracy, którą Niemcy wykonywali także w dni świąteczne. Ludność niemiecka znowu mogła być grzebana na cmentarzach, z tym, że mieszkająca na lewym brzegu rzeki na cmentarzu na górce, a na prawym brzegu - na cmentarzu komunalnym.  Znalezione przypadkiem w uszkodzonych trumnach zwłoki zmarłych w szpitalu pochował pastor Smiechen we wspólnej mogile razem z innymi zmarłymi w obozie jenieckim Belaria. Ludność cywilna wciąż nie była bezpieczna przed żołnierzami Armii Czerwonej. Pastor szukał pomocy w komendanturze radzieckiej, która  wg jego relacji nigdy go nie zawiodła.
   Niemcy nie bardzo wiedzieli, co ich czeka po ogłoszeniu całkowitej kapitulacji Niemiec i przekazaniu tej części państwa niemieckiego pod administrację polską. Ci, którzy wcześniej zostali ewakuowani, zaczęli wracać do swoich domów, co spowodowało problemy z wyżywieniem i mieszkaniami.
Pod koniec maja, w budynku przy Keplera 45-46 ulokowały się polskie władze. Pierwszym burmistrzem 18 czerwca 1945 r. został Franciszek Walter. 24 czerwca 1945 r. nakazano niemieckiej ludności opuścić miasto. Zostać mogli tylko zatrudnieni na kolei, w fabryce, energetyce, zakładzie wodociągów, w szpitalach i domu starców. Pracowali głównie przy demontażu i załadunku urządzeń przemysłowych wywożonych do Związku Radzieckiego oraz przy urządzaniu cmentarzy dla poległych żołnierzy Armii Czerwonej, ale i oni zostali wysiedleni w połowie1946 r. Wybitni fachowcy cieszyli się przywilejami, które nie przysługiwały innym Niemcom. 
   W wyniku zaciekłych walk o miasto, zniszczeniu uległo ok. 60% zabudowy ogólnej, przy czym ok. 1/3 zniszczeń była rezultatem celowych podpaleń przez wojska radzieckie, które miały miejsce już po zakończeniu działań wojennych.

   Przez wiele lat, w dniu 17 lutego, obchodzono w mieście kolejne rocznice wyzwolenia miasta, bowiem to w tym dniu 70 lat temu, Armia Czerwona ostatecznie zajęła Żagań. Dzisiaj nie mówi się o wyzwoleniu, ponieważ Żagań nie był przez Niemców Polsce w żaden sposób odebrany, a najzwyczajniej sprzedany książętom saskim w 1472 r. przez ostatniego z Piastów głogowskich, księcia Jana II. Nie mógł też być wyzwalany. Dzisiaj obchodzimy rocznice walk o miasto.

(Źródła:  Świątek Marian R.: Koniec wojny w Żaganiu w relacji żagańskiego pastora // "Gazeta Regionalna" 2011 nr 11, s. 33 ; Świątek Marian R.: Koniec wojny w Żaganiu w relacji żagańskiego pastora // "Gazeta Regionalna" 2011 nr 12, s. 29 ; Świątek Marian R.: Koniec II wojny światowej w Żaganiu w: Zeszyty Żagańskie nr6, s. 50-54 ; Zarzycki Robert: Wysiedlenie ludności niemieckiej w: Zeszyty Żagańskie nr 2, s. 63-68 ; Chłopek Wiesław, Świątek Marian R.: Żagań w lutym 1945 roku... w: Zeszyty Żagańskie nr 3, s. 51-52 ; inne materiały M. R. Świątka ; Roman Haczkiewicz: Spacerem po Żaganiu ; Robert Zarzycki: Żagań 1945-1950 ;  fotografie ze zbiorów Mariana R. Świątka ; fotografia u dołu wykonana podczas prezentacji przez Jana Mazura)