czwartek, 21 czerwca 2018
Witamy Gości z Żar i okolic
Dzisiaj odwiedzili nas bibliotekarze, członkowie Dyskusyjnych Klubów Książki i przyjaciele bibliotek z Żar i Gminy Żary. Wycieczka dla wszystkich grup wiekowych zorganizowana była przez Stowarzyszenie Wspierania Inicjatyw Kulturalnych Dwukropek. Goście, po kawie i ciasteczku u nas, zwiedzeniu naszych pomieszczeń, zwiedzili jeszcze Pałac Książęcy i Bibliotekę Poaugustiańską.
środa, 13 czerwca 2018
Noc Bibliotek - astronomia w Żaganiu wczoraj i dziś.
:-)
piątek, 8 czerwca 2018
Promocja komiksu Jak niedźwiedź Wojtek został polskim żołnierzem
W Żaganiu, na Placu
Słowiańskim, od 5 lat stoi pomnik niedźwiedzia trzymającego w łapach kulę. To
Wojtek. Niedźwiedź, który został żołnierzem 2. Korpusu Polskiego i przeszedł
szlak bojowy aż do Monte Cassino. Z okazji 5. rocznicy odsłonięcia pomnika odbyło
się w mieście szereg uroczystości. Promocja komiksu o tym Jak niedźwiedź Wojtek
został polskim żołnierzem była ostatnim punktem programu.
Spotkanie poprowadziły
autorki: pani Wioletta Sosnowska i Angela Riccomi. Kilka słów o swojej pracy
nad komiksem powiedziała również autorka rysunków, Anna Jurga. W promocji
udział wzięła również Lady Brigit McEwan z naszego partnerskiego miasta Duns w
Szkocji, która wczoraj również została uhonorowana przez Burmistrza Daniela
Marchewkę oraz Przewodniczącą Rady Miasta Wandę Winczaruk tytułem
Honorowego Ambasadora Żagania. Nam opowiedziała jak bardzo niedźwiedź Wojtek
jest lubiany przez mieszkańców jej miasta i że przy jego pomniku (kopii tego w
Żaganiu) zawsze są białe i czerwone róże. Cieszymy się, ze mogliśmy gościć tak
wspaniałe osoby i promować u siebie książkę o tym szczególnym polskim
żołnierzu, niedźwiedziu Wojtku.
Spotkanie bardzo udane, a uczestnicy zostali obdarowani
komiksami z autografami autorek. Dziękujemy bardzo :-)
Promocji towarzyszyła wystawa w holu przed Biblioteką.
poniedziałek, 4 czerwca 2018
Noc Bibliotek - Astronomia w Żaganiu wczoraj i dziś. Spotkanie z żagańskim pasjonatem astronomii Jackiem Patką
piątek, 18 maja 2018
Moja przygoda z malarstwem. Wernisaż wystawy obrazów Ewy Podkidacz i Zbigniewa Mazurczyka
Każdy
z nas ma coś, co szczególnie lubi robić, lub coś, co pociągało go od zawsze lub
też od jakiegoś momentu swojego życia. To może być wszystko: czytanie, pisanie,
sport, podróże czy też twórczość artystyczna. Nie zawsze jest tak, że możemy
swoje zainteresowania realizować od początku ich powstania. Często przez wiele
lat pozostają niewidoczne, wręcz nieosiągalne, przykryte zwykłym codziennym
życiem: nauką, pracą, wychowaniem dzieci, a co za tym idzie, zwykłym brakiem
czasu.
Beth
Hoffman w swojej książce Lato w Savannah napisała:
Pewnego dnia coś zrobisz,
coś zobaczysz albo wpadniesz na pomysł, który pozornie pojawi się znikąd. I
poczujesz, że coś w tobie drgnęło, jakieś ciepło w piersi.... ( źródło )
Ewa Podkidacz, akwarela
Sytuacja
jak w przytoczonym fragmencie książki
zdarza się wielu ludziom w różnym wieku. W dojrzałym pojawia się często wtedy
gdy mamy czas dla siebie właśnie. I wtedy dokonujemy odkrycia, że chcemy. Po
prostu chcemy coś robić. Ale co? I w tym momencie albo szukamy sposobu na
zapełnienie czasu, na robienie czegoś, co da nam radość i przyniesie
samospełnienie, albo też zaczynamy wracać do przeszłości, a właściwie do tego,
co dawno zostało zepchnięte gdzieś w kąt i prawie zapomniane, ale wciąż w
zakamarkach naszej duszy kołacze. Wyciągamy to na światło dzienne i zaczynamy: czytać,
korzystać dostępnej dla nas oferty kulturalnej, chodzić z kijkami, zapisujemy
się do UTW, do DKK w bibliotece, coś kolekcjonujemy, albo też tworzymy:
dziergamy, haftujemy, piszemy wiersze, śpiewamy w zespole lub chwytamy za ołówek
czy pędzel. Tak naprawdę nie ma wielkiego znaczenia co robimy. Ważne, że mamy
sposób na siebie.
Zbigniew Mazurczyk, Górskie jezioro, akryl
16 maja w Galerii Ekslibrisu odbył się na wernisaż wystawy obrazów. Obrazy to efekt twórczej pracy plastyka. Każdy artysta, reprezentujący każdy rodzaj sztuki, profesjonalista czy też amator, tworzy z potrzeby serca. Używa
swojego dzieła jak medium, za pomocą którego wysyła otoczeniu komunikat o swoim
sposobie patrzenia na świat. Po prostu
mówi o sobie. A możliwości ma wiele. Tworzy ku swojemu zadowoleniu, dumie
najbliższych i uznaniu otoczenia.
Ewa Podkidacz, akwarela
Szanujemy, doceniamy i bardzo lubimy prezentować i promować
naszych twórców lokalnych: ich obrazy, rzeźby, literaturę, muzykę, rękodzieło. Ale
prezentujemy też prace artystów zza miedzy, z Żar i okolic, a w przypadku małej grafiki, głównie ekslibrisów, korzystamy z życzliwości i zbiorów zagańskiego plastyka i kolekcjonera Gustawa Lisa i pokazujemy dzieła twórców z całego kraju i z zagranicy.
Tym razem gościmy dwoje adeptów sztuk plastycznych z Wuppertalu w Niemczech i z Wrocławia, ale związanych z naszym miastem. Swoje prace na wystawie prezentuje pani Ewa Podkidacz, żaganianka z urodzenia i pan Zbigniew Mazurczyk z Wrocławia, który w Żaganiu zaczynał swoją karierę zawodową.
Tym razem gościmy dwoje adeptów sztuk plastycznych z Wuppertalu w Niemczech i z Wrocławia, ale związanych z naszym miastem. Swoje prace na wystawie prezentuje pani Ewa Podkidacz, żaganianka z urodzenia i pan Zbigniew Mazurczyk z Wrocławia, który w Żaganiu zaczynał swoją karierę zawodową.
Zbigniew Mazurczyk, pastel suchy
Wystawa znajduje się w Galerii Ekslibrisów, Wypożyczalni dla Dorosłych oraz Czytelni Ogólnej. Na potrzeby wernisażu całą ekspozycję przeniesiono do Galerii. Pałacowe wnętrza sprzyjają obcowaniu ze sztuką. Było bardzo plastycznie, muzycznie, uroczyście i nastrojowo.
Dla Ewy Podkidacz i Zbigniewa Mazurczyka jest to pierwsza wystawa i mamy nadzieję, że będzie jak preludium do kolejnych doświadczeń z prezentowaniem swoich prac szerokim kręgom odbiorców.
Ewa Podkidacz
Z urodzenia żaganianka, od ponad 25 lat
mieszkanka Wuppertalu w Niemczech. Obrazy, w szczególności malowane techniką
akwarelową zachwycały ją od zawsze i na ten sposób malowania postawiła.
Swoją przygodę z akwarelą zaczęła dwa lata
temu, kiedy to jako kobieta po 50-tce uzmysłowiła sobie te słynne słowa „już
nic nie muszę, ale mogę”. Dlaczego by wobec tego nie spróbować przenieść się w
świat kolorowych plam, z których można wyczarować coś SWOJEGO?
Sięgając po pędzle i farby postanowiła
odpowiedzieć sobie na nurtujące ją pytanie: Jak to jest możliwe, aby uchwycić
blask światła, cień, odpowiednią barwę, wręcz zapach lub dźwięk i utrwalić
pędzlem właśnie tę ulotną chwilę, aby pozostała na dłużej.
Ewa Podkidacz jest samoukiem. Korzysta z
dobrodziejstw Internetu i tutaj bardzo pomocne okazały się tutoriale i filmiki
na YouTube, gdzie można oglądać akwarelistów przy pracy.
Z wielkim entuzjazmem, ale z jeszcze
większą niepewnością, zaczęła swoje próby zmagania się z podjętym wyzwaniem.
Stopniowo i powoli stawiała pierwsze kroki, a raczej kleksy, z których miały
powstać wymarzone „twory artystyczne”, które nam nieśmiało z inicjatywy
brata prezentuje.
Ewa Podkidacz przyznaje, że przed nią
jeszcze długa droga, ale inspirujące dzieła mistrzów skłaniają ją do dalszego
poznawania techniki i doskonalenia umiejętności. Ma
nadzieję, że jej radość z osiągania efektu „świecącego obrazu” przyniesie
podobne doznania wszystkim tym, którzy zechcą na niego spojrzeć choć na chwilę.
Zbigniew Mazurczyk
Urodził
się w 1963 r. w Piotrkowie Trybunalskim. Dzieciństwo i okres dorastania spędził
w wiosce Mierzyn, gdzie także ukończył szkołę podstawową. Rozmyślał o liceum
plastycznym, ale stanęło na I Liceum Ogólnokształcącym im. Bolesława Chrobrego
w Piotrkowie Trybunalskim. Rysunki wykonane tuż przed maturą, w ramach relaksu od
nauki, dotrwały do chwili obecnej.
Potem były studia lekarskie w Wojskowej
Akademii Medycznej w Łodzi, a po studiach praca, specjalizacje, doktorat i
obowiązki rodzinne odsunęły zainteresowania plastyczne na daleki plan. Przez ponad 30 lat nic nie powstało.
Pracę zawodową rozpoczynał w Żaganiu i w
Żarach: najpierw w 11 dywizji, a potem w 105 Szpitalu Wojskowym w Żarach i w
PZP w Żaganiu. Od roku 1997 pracował w 4 Wojskowym Szpitalu Klinicznym we
Wrocławiu.
W 2013 r. zaprzestał pracy w szpitalu. Na
Dzień Ojca w roku 2014 dzieci podarowały mu farby olejne, pędzle, płótna i
sztalugę. Pierwszy obraz olejny, powstał już w lipcu jako prezent urodzinowy
dla brata, a potem były kolejne prace.
Zbigniew Mazurczyk wciąż poszukuje i próbuje. Obecnie stosuje technikę olejną i akrylową na płótnie, na papierze maluje farbami akwarelowymi. Tworzy też pastelami suchymi oraz pastelami olejnymi. W swojej kolekcji ma również portrety wykonane ołówkami.
Zbigniew Mazurczyk wciąż poszukuje i próbuje. Obecnie stosuje technikę olejną i akrylową na płótnie, na papierze maluje farbami akwarelowymi. Tworzy też pastelami suchymi oraz pastelami olejnymi. W swojej kolekcji ma również portrety wykonane ołówkami.
Inspirację stanowi dla niego głównie to, co widzi podczas podróży, zdjęcia, a także bliskie sercu osoby i
miejsca. Najbardziej jednak lubi malować pejzaże, szczególnie z motywem wody.
Na bieżąco swoje prace odważnie prezentuje na stronie Medyka przygoda z malarstwem na portalu społecznościowym Facebook.
Na bieżąco swoje prace odważnie prezentuje na stronie Medyka przygoda z malarstwem na portalu społecznościowym Facebook.
Pomysłodawcą wystawy jest brat pani Ewy i przyjaciel pana Zbigniewa Marek Tkacz. Bez tej inicjatywy obrazy pani Ewy wciąż pokazywane byłyby tylko w kręgu najbliższych. Poczęstunek natomiast sponsorowany był przez bohaterów wieczoru.
Gości przywitała Dyrektor Biblioteki Magdalena Śliwak. Po słowie wstępnym i krótkiej prezentacji, udzielano głosu autorom obrazów. Mówili o sobie, o tym jak zaczynali swoją przygodę z malarstwem i dziękowali najbliższym za wsparcie. Życzliwe słowa podziękowań kierowali też do organizatorów imprezy.
Jak zawsze połączyliśmy sztuki i zaprosiliśmy utalentowaną wokalistkę Marlenę Sawicką do zaśpiewania kilku piosenek. Występ Marleny spotkał się z uznaniem publiczności i naszym oczywiście. Pięknie dziękujemy i mamy nadzieję, że jeszcze kiedyś dla nas zaśpiewa :-)
Marlena Sawicka -
Laureatka Ogólnopolskiego Konkursu Poezji Śpiewanej w Zaborze, Finalistka
Ogólnopolskiego Przeglądu Piosenki Młodzieżowej w Dobiegniewie. Dwukrotna
Finalistka Wojewódzkiego Finału Pro -
Arte. Na co dzień uczennica Specjalnego Ośrodka Szkolno - Wychowawczego im. Janusza Korczaka
w Żaganiu. Za wysokie osiągnięcia artystyczne w tym roku została uhonorowana
zaszczytnym Stypendium Marszałka
Województwa Lubuskiego. Swój talent rozwija pod kierunkiem nauczycielki Anny Szczepaniak, która dumnie towarzyszyła swojej uczennicy.
Dziękujemy artystom i inicjatorowi wystawy za zaufanie, gratulujemy talentu i pięknych obrazów, wszystkim obecnym natomiast za przybycie. Tak duża impreza nie mogłaby odbyć się bez owocnej współpracy ze spółką miejską Pałac Książęcy sp. z o. o. , za co dziękujemy prezesowi panu Pawłowi Lóssie, a panu Krzysztofowi za nagłośnienie. Panu Jankowi Mazurowi dziękujemy oczywiście za zdjęcia.

Pozazdrościłyśmy chyba artystom i też się pochwaliłyśmy ;-) Czym? Ano tym, że w tym roku spotkało nas ogromne wyróżnienie. Całokształt pracy włożonej w podejmowane przez nas działania zarówno w zakresie gromadzenia i udostępniania jak i działalności kulturalnej, promocyjnej i edukacyjnej został doceniony i nasza Pani Dyrektor Magdalena Śliwak została odznaczona honorową odznaką Zasłużony dla Kultury Polskiej przyznawaną przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Gratulujemy Pani Dyrektor za sprawne zarządzanie nami i Biblioteką i gratulujemy nam :-) A co tam J
Do oglądania wystawy zapraszam w godzinach pracy Biblioteki do końca czerwca 2018 r.(W poście wykorzystano zdjęcia Jana Mazura)
wtorek, 15 maja 2018
Słowik Kristin Hannah w DKK dla dorosłych
Kolejne spotkanie
Dyskusyjnego Klubu Książki miało miejsce 19 kwietnia 2018 r.
Tym razem tematem dyskusji była książka Słowik
– Kristin Hannah, amerykańskiej pisarki, która odniosła na rynku
wydawniczym ogromny międzynarodowy sukces, została uhonorowana licznymi
nagrodami, ale przede wszystkim zyskała rzesze oddanych czytelników na całym
świecie.
Akcja powieści rozgrywa
się podczas działań drugiej wojny światowej we Francji i opowiada historię
dwóch sióstr: Isabelle i Vianne, jakże odmiennych od siebie, różni je prawie wszystko: wiek, charakter i styl
życia. Starsza z nich Vianne, to wspaniała żona, matka, dla której rodzina jest
najważniejsza i dla niej gotowa jest poświęcić, jak się okazuje wszystko.
Natomiast młodsza o 19 lat Isabelle, to z kolei buntowniczka nie poddająca się
żadnym zasadom i rygorom. Jednak kiedy
Niemcy wkraczają do Francji Isabelle dołącza do ruchu oporu, nie zważając na
śmiertelne niebezpieczeństwo, jakie zagraża jej i całej rodzinie. Vianne
opuszczona przez zmobilizowanego męża musi przyjąć pod swój dach
znienawidzonego wroga, aby zachować życie swoje i dzieci. Jednak im obu przyświecał jeden cel, aby wygrać
wojnę i uratować, jak najwięcej istnień ludzkich od zagłady.
Słowik
jest
powieścią opartą na prawdziwych wydarzeniach z życia Andrei de Jongh,
belgijskiej bojowniczki ruchu oporu, która pomagała w zorganizowaniu trasy
przerzutowej dla uciekinierów z obozów jenieckich. Po aresztowaniu Andree, gestapo
nie uwierzyło, że tak młoda i odważna
osoba mogła podjąć się tak ryzykownego zadania w ratowaniu ludzkiego życia. Po
zakończeniu wojny została odznaczona medalami zasługi, dożyła późnego wieku i zmarła,
jako legenda w 2007 roku.
Elżbieta Buganik
Subskrybuj:
Posty (Atom)























